SLD postanowiło mu podciąć skrzydła na samym początku zamieszczając klip, w którym zostały odnotowane najgłupsze wypowiedzi polityka (m.in. nazywające Konstytucję RP „targowicą”). W tle słychać piosenkę „piękny Maryjan”. Dotknięyt polityk słysząc ją oburzył się i zapowiedział pozew przeciwko SLD, gdyż ta piosenka jest wg niego obraźliwą parodią jednego z katolickich hymnów maryjnych. Niestety zapomniał on, że ta piosenka… została odśpiewana przez JEGO zwolenników na JEGO wiecu wyborczym, w którym ON uczestniczył!

Nie ma co jednak gratulować SLD pomysłu na spot, gdyż nie zawiera on żadnych treści, które by cokolwiek nam mówiły o programie wyborczym tej partii. Oprócz tego, że informują nas o niekompetencji „Maryjana”, to nie dostajemy żadnych informacji co zyskamy na tym, że jakikolwiek polityk SLD wszedłby w skład rządu europejskiego.

W wypowiedzi dla „Gazety Wyborczej”, Wiesław Gałązka (specjalista od marketingu politycznego z „Dolnośląskiej Szkoły Wyższej”) stwierdza: „U polskich polityków widać przerost ambicji satyrycznych. Dlatego powstają spoty kpiny zamiast spotów programowych. Dotychczasowe spoty PiS i ten SLD koncentrują się na ataku na Platformę, są praktycznie bez przesłania programowego. To odróżnia tę kampanię od wyborów 2007 r., gdy spoty były wprawdzie ostre, ale zawierały jakąś treść. Teraz zostały tanie złośliwości.”.