„High School Musical” to disneyowski projekt, który wylansował dwie gwiazdy. Teraz zna je cały świat. Począwszy od nastolatek, jak i dorosłych. Zac Efron i Vanessa Hungens – właśnie o nich mowa. W musicalu grają i śpiewają, no i przede wszystkim zakochują się. Jak zaczęła się ich kariera? 
Vanessa grała wcześniej w filmie „Trzynastka” i „Thunderbirds”. Jednak właśnie sławę i miano ulubienicy przyszło wraz z trzema seriami popularnego musicalu. Nagrała też dwie płyty. Jest także modelką. Już jako dziecko chodziła na wybiegach w strojach sławnych projektantów. Obecnie jest twarzą linii odzieżowej sieci Sears. Już od dziecka rodzice widzieli w niej potencjał. Sama ciągle śpiewała i udawała, że jest modelką. Później chodziła do szkoły o profilu aktorskim. W wieku 8 lat już grała w teatrze. Od 7 klasy szkoły podstawowej ma indywidualny tok nauczania, ze względu na toczącą się karierę.

Kiedy zaczęła grać w „High School Music” stała się prawdziwą gwiazdą. Premierę musicalu na amerykańskim Disney Channel oglądało 17,2 miliona widzów, co ustanowiło nowy rekord w historii amerykańskiej telewizji kablowej. Piosenki nagrane z Zaciem Efronem stały się hitem na listach przebojów.

Zac Efron nazywany jest często najsławniejszą, nastoletnią gwiazdą Ameryki. Jego kariera nabrała tempa dzięki oczywiście „High School Musical”. Zac chodził na lekcje śpiewu i grał w szkolnych przedstawieniach. Zaczął grać epizody w amerykańskich serialach i filmach telewizyjnych. Jednak dopiero po sukcesie disneyowskiej produkcji zaczął być postrzegany jako aktor i piosenkarz. Po sukcesie musicalu zagrał w „Lakierze do włosów”. Filmowej wersji musicalu z Broadwayu. Do roli Linka Larkina Zac obciął i ufarbował włosy i przybrał na wadze około 15 funtów. Kolejnym jego filmem z jego udziałem było „17 again”. Zagrał tam mężczyznę po przejściach, który zamienił się w nastolatka. 
Troy i Gabriella, czyli postacie z musicalu dla nastolatków wylansowały dwie uzdolnione osoby, które robią teraz solowe kariery. Trzeba przyznać, że po raz kolejny okazało się, że producenci Disneya mają oko do talentów