Nie liczy się ilość, a jakość- pomyślał ktoś we francuskim koncernie. Prawdopodobnie, na taki pomysł musiał wpaść ktoś ważny, bo Peugeot postanowił, że modele 407 i 607 zostaną zastąpione przez jeden nowy- 508. Sami Francuzi nazywają to auto „5 by Peugeot”

Jak się okazało, ktoś miał bardzo dobry pomysł, który w połączeniu z bardzo dobrym projektantem, dał bardzo dobry rezultat. Wielokrotne powtórzenie w jednym zdaniu słów „bardzo dobry” , choć skazuje mnie na lincz polonistów, doskonale charakteryzuje ten bardzo dobry prototyp, który pojawi się w Genewie. Przyznam szczerze, że ani model 607 ani 407 nie przypadły mi do gustu. Były jakieś takie płaskie i szerokie, co w przypadku np. Lamborghini wygląda genialnie, ale w wykonaniu Peugeota, w połączeniu z delikatnymi zaokrągleniami i płaskimi maskami, dało nie satysfakcjonujący mnie rezultat. 508 jest jednak rozwiązaniem prostego równania matematycznego, w którym minus i minus dają plus.

Auto prezentuje się naprawdę efektownie. Lew, będący logo marki, z grilla został przeniesiony na maskę, a sam grill jest nieco mniejszy niż w poprzednikach. Światła, z diodami LED, mają drapieżny kształt, a podłużne diody tworzą jedną linię z przetłoczeniem ciągnącym się przez całą maskę i drzwi. Słupek B został zaprojektowany tak, by był niewidoczny, dzięki czemu szyby wyglądają jak wzięte z czterodrzwiowego coupe. Atrakcyjny wygląd nadają również futurystyczne klamki, oraz okazałe aluminiowe, 19-calowe felgi. Całość, komponuję się w auto odważne i „z charakterem” ale przede wszystkim, jest to elegancka limuzyna. Mankament? Tył. Mógłby być nieco niższy i mniej „pyzaty”. Rury wydechowe, zgodnie z trendami, są obudowane i wyglądają przyzwoicie, ale światła są pomyłką. By je poprawić wystarczy jedynie zrezygnować z trzech pionowych pasków, łączących górną cześć reflektora z dolną. Wygląda to trochę, jak wkomponowane w lampę logo Adidasa. Tak więc, jeżeli Peugeot nie ma jakichś zobowiązań wobec producenta odzieży, w wersji produkcyjnej mógłby z tych pasków zrezygnować.

Prototypowy model został wyposażony w napęd hybrydowy, będący połączeniem 163-konnego Diesla i silnika elektrycznego o mocy 37 KM. Wysokoprężny silnik będzie przekazywał moc na przednią oś, a elektryczny- na tylną. Auto, mające 200 KM, ma w cyklu mieszanym palić zaledwie 3.8 litra benzyny na 100 km, a w ruchu miejskim, przy małych prędkościach, będzie pracowała tylko jednostka elektryczna, dzięki czemu spalenie spadnie niemal do zera.

Podsumowanie, to inne równanie matematyczne. Plusem w tym przypadku jest naprawdę ładne auto. Minusem- fakt, że Francuzi często pokazywali atrakcyjne studyjne modele, które do produkcji trafiały w zmienionej, brzydszej wersji. A jak wiadomo, plus razy minus da minus. Dlatego, Peugeot musi postarać się, by jedynym, co zmieni się w produkowanym 508, była tylna cześć auta. Jeśli reszta pozostanie bez zmian, to Opel Insignia czy Ford Mondeo będą miały na rynku groźnego przeciwnika