Gabinety SPA prześcigają się w ofertach zabiegów proponowanych usług.  Mnie szczególnie zainteresował jeden z nich  o nazwie Pelo Sano. Brzmi trochę egzotycznie, a jednocześnie intrygująco.  Szczególnie, że dotyczy on włosów. W końcu my – kobiety - przez nasze szczotkowanie, codzienne suszenie suszarkami, modelowanie, lakierowanie, a zdarza się, że także prostowanie mamy zniszczone włosy – nasz atrybut kobiecości można by rzec.  Dlatego postanowiłam zainteresować się tym zabiegiem bliżej.
Zabieg ten  jest przeznaczony dla osób, które chcą wzmocnić i przyspieszyć ich wzrost.  Tego typu przyjemność oczyszcza włosy i skórę głowy, jednocześnie przywracając jej odpowiednie pH. Pobudza wzrost mocniejszych włosów poprzez wzmocnienie cebulek.

Pelo Sano jest 60 minutową, naturalną pielęgnacją, która wzmacnia cienkie i delikatne włosy.  Jest to połączenie substancji pochodzenia naturalnego z masażami relaksacyjnymi.  Rozpoczyna się od aromapeelingu, po którym nakładana jest maseczka-kompres z ciepłego olejku orzechowego i jojoba z esencjami z ylang-ylang, drzewa cedrowego i szałwii, które pobudzają wzrost włosów.
Zabieg polecany jest szczególnie dla osób, które narażone są na działanie zanieczyszczeń środowiska, stres, niesystematyczne odżywianie lub uboga dieta.
Koszty takiej przyjemności również nie są wielkie, ponieważ sam zabieg Pelo Sano kosztuje ok. 150 zł. W momencie wykonywania go wraz z innym zabiegiem na twarz – wtedy jego koszt sięga 100 zł