Volkswagen opublikował zdjęcie nowego modelu swojej limuzyny klasy średniej. Jak widać, B7 będzie raczej wersją B6 poddaną silnemu faceliftingowi. Nowy model ma wejść do sprzedaży jeszcze w tym roku.

W porównaniu ze starszym modelem zmieniono linię przednich świateł (z diodami LED, a jakże inaczej?) oraz grill. Okrągłe dolne reflektory zastąpiono podłużnymi, a w dolnym wlocie powietrze wstawiono dość gęstą siatkę. Ogólnie, patrząc na przód samochodu, widać bardzo duże podobieństwo do designu nowego Polo. Jeśli chodzi o wygląd, to większej rewolucji należy spodziewać się w 2013 roku, na kiedy to VW zapowiedziało pokazanie światu kolejnej wersji Passata.

Pod maską klienci będą mogli wybrać zarówno ekologiczną jednostkę BlueMotion- turbodiesla o mocy 105 KM czy benzynowy silnik o pojemności 1.2 litra, jak i mocny 200-konny silnik diesla o mocy 200 KM. Ci, którym 200 koni to za mało, będą mogli nabyć wersję R z turbodoładowanym benzynowym silnikiem o pojemności 3 litrów osiągającym moc około 300 KM.

Według zapowiedzi szefostwa Volkswagena, Passat B7, choć można go nazwać modelem „ przejściowym” między B6 a zapowiedzianym na 2013 B8, ma rywalizować o klienta z autami klasy Premium. Jeśli chodzi o wygląd, czy jakość wykonania auto z Wolfsburga będzie mogło rywalizować z np. Mercedesem klasy C. Rodzi się jednak pytanie, czy potencjalny nabywca będzie chciał kupić luksusowe auto, produkowane przez firmę robiącą auta „dla ludu”. Niestety, dla Volkswagena, to dlatego Phaeton przegrywa rywalizację na rynku z innymi limuzynami. Niemcy muszą pamiętać, że na image marki nie składa się tylko jakość wykonania czy moc silnika. Mało prawdopodobne, by Passatem B7 jeździli ludzie wymagający od auta „prestiżu”. Nowy model trafi raczej do tych, którzy chcą auto klasy średniej wyższej