Otwarcie nastąpiło 5 grudnia 2008 roku. Na to wydarzenie zebrało się grono czcigodnych gwiazd wielkiego formatu. Obok jej sklepu inni wielcy projektanci tacy jak Marc Jacobs, Pierre Hardy et Didier Ludot zbijają fortunę na swoich firmowych akcesoriach i odzieży. Nowy metraż butiku wynosi 150m2. Sklep jest położony blisko Palais Royal. Kobiecy i nowoczesny decor oraz olbrzymia ilość poustawianych w zwartym szeregu manekinów na marmurowej powierzchni stanowią piorunujące zderzenie rzeczywistości z krainą fantazji. 

Na początku kariery jako projektantka, ośmieszano jej pseudo-ubrania, które proponowała na swych fashion shows.
Fakt, kreacje o barwach truskawkowego jogurtu oraz rozpuszczonego syropu pomarańczowego nie wzbudzały pozytywnych emocji. Przełom nastąpił, gdy stylistka postanowiła „bywać” na przyjęciach branżowych oraz przeróżnych galach. Zawsze w towarzystwie gwiazd, które były odziane w jej propozycje odzieżowe. Zazwyczaj długie królewskie suknie. Fotoreporterzy szaleli. 

I tak ciężką pracą Stella rozwinęła skrzydła. W pierwszym dniu sprzedaży w paryskim lokum osiągnięta kwota zarobku wyniosła 36 tysięcy euro. Gdyby Stella otworzyła autoryzowany butik w Polsce ta kwota była by znacznie niższa. Może i dobrze, że nie wszystko mamy w zasięgu ręki, ponieważ osławiony shopping w stolicy Francji zubożałby na wartości.