Limitowane wersje limitowanych wersji samochodów to to, co tygryski, czy motomaniacy lubią najbardziej. A jeżeli chodzi o „podwójnie limitowaną” wersje jednego z najpopularniejszych, najładniejszych i najlepszych aut, to fani motoryzacji są w raju. Gdy dodatkowo auto należy do kategorii samochodów „przyziemnych i dostępnych dla szerszej grupy ludzi”, tłum reaguje nie mniej żywiołowo, niż podczas imprez w Koloseum za czasów Nerona.

Tak samo i ja zareagowałem na wieść o nowej wersji Forda Focusa RS, nazwanej „500”. Jeszcze niedawno podczas targów poznańskich można było obejrzeć „zwykłego” RSa oraz posłuchać brzmienia jego silnika. Była to istna uczta dla uszu i oczu. Teraz będzie jeszcze ładniej i jeszcze głośniej.

Ford nie spodziewał się że Focus RS tak dobrze przyjmie się na rynku. Początkowo planowano zbudowanie 7 tyś aut, ale z powodu ciągłego zainteresowania modelem, produkcję zwiększono do 11 tysięcy sztuk. Limitowany Focus RS 500 powstanie w 500 egzemplarzach i będzie to oficjalne zakończenie produkcji najmocniejszych wersji popularnego Forda. Oczywiście, nie ma co się smucić, ponieważ już niedługo do sprzedaży trafi trzecia generacja Focusa, a wraz z nią na pewno pojawią się wzmocnione wersje ST czy RS.

Nie wybiegajmy jednak w przyszłość, tylko skupmy się na ledwo co pokazanym RS 500. Auto zostało pomalowane na czarno, a karoserię pokryto specjalną matową folią. Również 15-ramienne 19-calowe felgi są czarne. „500” pod względem kolorystycznym będzie kontrastowało z poprzednimi sportowymi wersjami Focusa, które były pomalowane „żywym” zielonym, pomarańczowym czy niebieskim lakierem. Teraz przyszedł czas na mrok, znany choćby z Brabusów. By dodatkowo wyróżnić RS 500, zaciski hamulców pomalowano na czerwono, a same tarcze będą czarne. Spojlery, zderzaki czy reflektory są takie same jak w zwykłych wersjach RS. Wewnątrz auta zamontowano czerwone sportowe fotele Recaro. W takim samym kolorze będą poszycie kierownicy czy drążek do zmiany biegów. Reszta wyposażenia będzie taka sama jak w poprzednikach.

Znacznym zmianom poddano jednostkę napędową. Zmieniony intercooler, poprawiony wydech, wydajniejsza pompa paliwa i filtr powietrza oraz przeprogramowany komputer sterujący silnikiem sprawiły, ze moc silnika podniesiono z 305 do aż 350 KM! Również moment obrotowy wzrósł z 440 do 460 niutonometrów. Teraz auto przyspiesza do setki w 5.9 sekundy a prędkość maksymalna wynosi 265 km/h. Taka moc przy napędzie na przednią oś wydaje się być niemożliwa do okiełznania, ale Focus już od pierwszej generacji znany jest ze wspaniałego układu kierowniczego. Warto wspomnieć, że na torze Nordschleife, który jest czymś w rodzaju motoryzacyjnej wyroczni, zwykły RS osiągał czasy na poziomie Audi S5, BMW M5, Lotusa Exige czy Mercedesa SLK 55 AMG. Mocniejszy o 45 KM RS 500 ma szanse pokonać czas Renault Megane R26.R, dzięki czemu stałby się najszybszym przednionapędowym autem na świecie.

„Finałowy” bombowo-wystrzałowy Focus został wyceniony na 34 tysiące funtów. Spośród 500 egzemplarzy do Polski trafi jedynie 10 aut. Jeżeli ktoś ma ochotę na limitowanego RSa, musi szybko zgłosić się do dealera. Odbiór samochody będzie możliwy już w maju. Ford Focus RS 500 kończy chlubną historię drugiej generacji wspaniałego auta, jednocześnie dając znak, że trzecia generacja również będzie wzbudzała mnóstwo emocji. Fordzie, czekamy!