Znany wszystkim aktor, bożyszcze lat 70-tych, 80-tych i połowy 90-tych, John Travolta znalazł się w nie lada tarapatach. Został on oskarżony przez masażystę o molestowanie seksualne. Poszkodowany żąda dwóch milionów dolarów odszkodowania.

John Travolta


Jak wiadomo, Travolta przez wiele lat borykał się z podejrzeniami o homoseksualizm. Plotki na ten temat miały zniknąć po ślubie aktora z Kelly Preston. Niestety, dwuznaczne propozycje gwiazdora, do których miało dojść w wynajętym pokoju hotelowym, działają na niekorzyść.


Chcący pozostać anonimowym, mężczyzna złożył doniesienie na aktora, z  którego możemy dowiedzieć się, że Travolta odpowiedział najpierw na ogłoszenie zamieszczone w gazecie, po czym osobiście przywiózł „ofiarę” do Beverly Hils Hilton. W zeznaniach czytamy, że w samochodzie znajdowały się dość ostentacyjnie porozrzucane prezerwatywy, lecz wtedy poszkodowany nie zwrócił na to uwagi.


Po niecałej godzinie masażu, gwiazdor zaczął obnażać się przez zaskoczonym mężczyzną, dotykać jego miejsc intymnych, proponować seks oraz masturbować się. Aktor podobno tak był zaślepiony żądzą uprawiania seksu, że nie reagował na żadne prośby zaprzestania praktyk. Travolta był bardzo agresywny i wykrzykiwał dość niechlubne przechwałki, jakoby cała jego kariera aktorska miała powstać dzięki kontaktom seksualnym z bogatymi Żydami, którzy kontrolują Hollywood. Gdy masażysta odmówił fellatio, a także innych uciech cielesnych, jakie mógł mu zapewnić słynny (niegdyś) aktor oraz przypomniał, że występuje w charakterze masażysty, a nie męskiej prostytutki, a także, że płacenie za seks w Kaliforni jest zabronione - ten nazwał go "frajerem", wręczył podwójną stawkę (400 $) i kazał odejść.


Zapewne nie spodziewał się oskarżeń ze strony poszkodowanego. Oczywiście, jak zwykle w takich przypadkach bywa, John Travolta konsekwentnie wszystkiemu zaprzecza: "Ten pozew to całkowita fikcja i wymysły! Żadne z wydarzeń opisanych w zeznaniach powoda nigdy nie miało miejsca". Broniąca aktora Marta Singer uważa, że sprawa tak medialna jak ta, nie może być przez prawnika wykonana, jak każda inna. Prawnik musi wysłuchać wszystkich stron, zebrać dowody – słowem, zachowywać się, jak detektyw, po to, aby nie stać się jednostronnym.


A Wy? Komu wierzycie - aktorowi, który należy do tajemniczego kościoła scientologicznego (przypomnijmy, że to fiozofia, jaką kieruje się John Travolta, a która pochodzi właśnie z tej sekty nie pozwoliły aktorowi ratować jego syna, gdy ten umierał), czy nieznanemu nikomu masażyście, który zapewne chce zarobić na kontaktach ze sławnym aktorem?

 

Źródło zdjęć: www.moviehart.wordpress.com

Autor: Dorota Bednarek