Na czerwonym dywanie królowały jasne kolory. Było kobieco, romantycznie ale i nudnawo.  Czas rozliczyć gwiazdy z modowych wyborów na tegorocznej oscarowej gali.

Każda mała dziewczynka chciała kiedyś być syreną. Nadchodzące trendy pozwalają przynajmniej częściowo zrealizować to marzenie. Aktorki zwariowały na punkcie trenów.

W ozdobionej w ten sposób białej kreacji od Givenchy pojawiła się Rooney Mara. Drastyczna zmiana preferowanej kolorystyki nie wyszła jej na dobre. Aktorka najbardziej przykuwała uwagę dziwnym, głębokim dekoltem, który zniekształcał jej biust. Kiepsko wyglądała Sandra Bullock w sukience Marchesa ukrywającej kształty i poszerzającej ramiona. Najgorzej wypadły chyba Anna Farris ubrana w czarny, cekinowy worek od Diane von Funstenberg i Meryl Streep owinięta zasłoną w wyjątkowo brzydkim odcieniu starego złota.

Rooney Mara - Oskary 2012

Sandra Bullock - Oskary 2012

Meryl Streep - Oskary 2012

Ślicznie prezentowała się za to Michelle Wiliams w koralowej kreacji z odkrytymi ramionami, która doskonale korespondowała z jej karnacją. Anglina Joli dokonała wyboru nieco sprzecznego z aktualnymi trendami i trafiła przy tym w dziesiątkę. Ciężka aksamitna suknia z wielkim rozcięciem nie pozwalała oderwać od gwiazdy wzroku. Doskonała krawiecka robota Atelier Versace. Penelope Cruz pojawiła się wystylizowana na gwiazdę kina niemego. Lawendowa beza Armaniego uczyniła z niej damę wieczoru. Pozytywnym zaskoczeniem było minimalistyczne, białe cudo Toma Forda, w którym wystąpiła Gwyneth Paltrow. Efekt dopełniała ciężka bransoleta i prosta fryzura aktorki. Bardzo dobrze prezentowały się również Jennifer Lopez i Milla Jovovich w jasnych, połyskliwych kreacjach nawiązujących nieco do stylu Art Deco.

Michelle Williams - oskary 2012

Angelina Jolie - Oskary 2012

Penelope Cruz - Oskary 2012

Gwyneth Paltrow - Oskary 2012

Milla Jovovich - Oskary 2012

Pod względem stylu tegoroczna oscarowa gala przebiegała nieco monotonnie. Większość aktorek postawiła na kreacje w podobnej kolorystyce i fasonie. Obyło się bez rewelacji, ale i bez większych wpadek. Cieszyć powinien fakt, że na salony powraca klasyczna elegancja.


Autor: Monika Lewandowska