Rozpoczęła sie długo oczekiwana wiosna. Po tak długiej i ciągnącej się w nieskończonść zimie potrzebujemy optymistycznej energii. W tyle zostawiamy ciemne cienie i ciężkie szminki. Wizażyści postawili w tym roku na oranż. Jest to doskonała alternatywna dla znudzonej już czerwieni.
Oranż to szczęśliwy i pełny energii kolor, który już pokochały gwiazdy. Po bardzo zimnym i męczącym okresie, który trwał kilka miesięcy, jakby teraz słońce wreszcie wyszło spod chmur. Oranż to bardzo odważny kolor, szczególnie że wcześniej się go nieużywało. U Sonii Rykiel czy Prady kolor szminki jest inspirowany koralem, u Giambattista Valli wzorowali się odcieniami orażnu z ostatnich dzieł Pablo Picassa.

Jeżeli nie jesteś przekonana co do takiej metamorfozy, zacznij najpierw od oranżowego błyszczyku. Później wypróbuj szminkę.

Kolor ten już jest bardzo wyrazisty, dlatego reszta twarzy powinna być bardzo stonowana. Blada, wypudrowana cera i lekko podkreślone oczy, za pomocą tuszu do rzęs. Usta powinny być bardzo bardzo wypilęgnowane, ponieważ kolor ten wymaga idealnie gładkich ust. Każda skórka staje się bardzo widoczna, a to wygląda mało atrakcyjnie. Jeżeli masz problem z naskórkiem, najlepiej masuj usta, szczotką do zębów kilka razy dziennie po pięć minut.

Dla blondynek czy brunetek?
Scarlett Johansson dopasowała oranżową szminkę do swoich blond włosów i sukienki w kwiatki. Wyglądała bardzo romantycznie i swieżo.
Charlieze Theron wypróbowała oranżu do liliowej sukienki. Trzeba przyznać, że taki zestaw jest bardzo kontrowersyjny.
U brunetek, jak Edyta Herbuś kolor bardziej kontarsuje z włosami, jednak wygląda równie kusząco i zmysłowo.