Pierwszy dzień i pierwszy koncert Festiwalu w Opolu wzbudził wiele kontrowersji. Koncert z udziałem popularnych aktorów, który otworzy tegoroczny festiwal Opole 2009, to nowość na tej imprezie.

Szczególną uwagę widzów przykuł zespół Gąs'n'Roses (pod przewodnictwem Piotra Gąsowskiego) złożony z Borysa Szyca, Piotra Adamczyka i Tomasza Karolaka. Celebryci polskiego kina przebrani byli za gwiazdy rocka, trochę na kształt Aerosmith, trochę w lateksie, wszyscy w perukach. Wykonali m.in. przebój Wilków „Baśka” w zupełnie nowej aranżacji.
Maciek Zakościelny dokonał cudów, żeby się tu znaleźć. Stanął na głowie, żeby wystąpić, a miał bardzo napięty terminarz filmowo-telewizyjny. Aktor zaserwował energetyczny koktajl piosenek Feel'a i Iwony Węgrowskiej, okraszony skrzypcami a'la Zbyszek Wodecki.

Głosy widzów były różne. Jednym bardzo się podobało, inni krytykują obydwa występy.
Fani Maćka mówią, że genialnie oddał brzmienie głosu Piotra Kupichy z zespołu Feel, inni odpowiadają śmiechem i twierdzą, że aktor bardzo się męczył i skompromitował się.
Więcej kontrowersji wzbudził występ Gąs’n’Roses. Widzowie mówili, że przesadzili z przebraniem i nową aranżacją