Czy jest któś kto chociaż raz w życiu nie pomyślał, że chciałby coś w sobie zmienić przy pomocy operacji plastycznej?! Jeśli tak to jest on najszczęśliwyszym człowiekiem na ziW pogoni za pędzącymi światowymi trendami coraz bardziej ulegamy presji perfekcyjnego wyglądu. Wszystko musi być idealne – idealna figura, idealne usta, nos czy biust. Wzorując się na naszych idolach próbujemy zmienić nasza fizyczność.Poprzez drastyczne diety i nieludzki wysiłek dązymy do sylwetki marzeń. Społeczeństwo nie ułatwia nam pozbycia się kompleksów wrecz powiedziałabym, że je pogłebia. Atrakcyjne i szczupłe osoby łatwiej odnoszą sukces zawodowy i nawiązują nowe znajomości. Brak akceptacji ze strony otoczenia jest głównym powodem dla którego decydujemy się na operację plastyczne.

Koszt takich operacji uzależniony jest oczywiście od części ciała, którą chcemy „naprawić”. Najdroższe są operacje powiększania piersi i ich podnoszenia, ceny takiego zabiegu wahają się od 10000 tys zl do 13500 tys zl najtańszy zabieg to natomiast powiększanie ust wahające się od 1800 do 2500 zł. Tak więc zabawa w udoskonalenie swojej powierzchowności nie należy do tańich zabaw. Czy jednak warto ryzykować zdrowiem aby wyglądać jak Pamela Anderson? Niektórzy twierdzą, że operacje w dzisiejszych czasach to konieczność, szczególnie gdy ktoś pragnie zaistnieć w mediach. Przeciwnicy operacji wysuwają argument, że każdy jest piękny niezależnie czy ma nadwagę czy nie.. Przecież człowieka nie ocenia się tylko po wyglądzie zewnętrznym. Przynajmniej kiedyś tak nie było ;) XXI wiek jest wiekiem gwałtownych przemian, erą robotyki i odwrócenia systemu aksjologicznwgo o 180 stopni. Dzisiaj ludzie mają zupełnie inne priorytety i inne cele. Na pierwszym miejscu stawiają dobra materialne i życie w komforcie. Atrakcyjny wygląd ma im pomóc w ich osiągnięciu. Oczywiście nie można zakładać, że osoby nie wyrózniające się wyglądem niczego nie osiągną , czasem jednak będa musiały dwa razy bardziej się napracować na drodze do wyznaczonego celu. I gdzie tu sprawiedliwość?! Czy chcemy czy nie ulegamy modzie na operacje plastyczne. Czasem jednak problem z samoakceptacją nie jest związany z naszą fizycznośćią i udoskonalenie jej nic nie zmieni, czasem po prostu potrzebujemy wsparcia i uczucia bliskości drugiej osoby aby zaakceptować to jak nas stworzył Bóg