A tu proszę trach- Barack Obama wybrany prezydentem światowego mocarstwa  zapoczątkował epokę na kenijskie  jedzenie.

Wielu z nas Kenia kojarzy się z Czarnym Lądem, safari,  stadami dzikich zwierząt, z niesamowitym upałem. Niektórym Kenia w ogóle się nie kojarzy.
Ojciec Obamy pochodził z plemienia zamieszkującego Kenię, stąd  słabość do tamtejszej kuchni, która oparta jest na ekologicznej żywności.

Wysokiej kultury kuchnia serwuje  tradycyjne danie kenijskie-steki z antylopy, podobno są niesamowite. Odkąd ten 44 -ty stał się głównym dowodzącym Ameryki właśnie te steki stały się przysmakiem i są serwowane już w wielu stanach. Każdy chce spróbować tego czym raczy swoje podniebienie prezydent.
Do tego smacznego jedzenia idealnym dodatkiem są drinki z arbuza bądź kiwi, które idealnie komponują się  z delikatnością mięsa.

I jak nie spróbować tego trendy food?