Był rok 1524, a terenem, na którym wiele lat później miał być zbudowany Chrysler Building, interesowały się mocarstwa zachodnie.
Obszar wykorzystano najpierw jako osadę handlową ( a handlowano głównie futrami), następnie zaś jako stałą osadę kupiecką ( był rok 1624, a osadę nazwano Nowym Amsterdamem- kolonizatorzy pochodzili z Holandii).
Eksploatując ziemię coraz intensywniej, Holendrzy postanowili pozbyć się rdzennych mieszkańców i, wykorzystując naiwność i nieznajomość świata zachodniego, kupili część obszaru przyszłego Nowego Jorku za garść paciorków…
Podobnie postąpiono z Manhattanem, który został sprzedany w 1626 roku za 24 dolary (nosił wówczas nazwę Manahatta).
Kolonizatorom z Niderlandów nie wiodło się najlepiej. Osada podupadała, panował potworny chaos i bałagan. Wszystko uległo zmianie, gdy ster przejęli Anglicy ( to oni przemianowali Nowy Amsterdam na Nowy Jork).
Rozpoczyna się dobry czas dla osady, która w 1683 roku staje się pełnoprawnym miastem. Wraz z białymi osadnikami, przypływają niewolnicy. W 1711 roku przy Wall Street powstaje targ niewolników (niewolnictwo zostaje zniesione dopiero w 1827)
Przez następne kilkadziesiąt lat miasto rozwija się, przechodzi przez okresy walk i buntów, by w 1776 roku stać się stolicą nowo powstałych Stanów Zjednoczonych ( później przeniesiona do Filadelfii, a potem- do Waszyngtonu).
Do Nowego Jorku przybywa z każdym rokiem coraz więcej imigrantów. Jednym udaje się rozpocząć nowe, lepsze życie, inni zapełniają slumsy.
Przełom XIX i XX wieku to nieustanny progres- rozwija się przemysł, rośnie eksport, miasto ulega przemianom cywilizacyjnym.

Najpiękniejszy czas NYC to lata dwudzieste ubiegłego wieku- burmistrz miasta –Jimmy Walker, uwodził kobiety, pił  w nielegalnych barach i zawzięcie kibicował drużynie Yankees. Niestety, zabawie położył kres krach na nowojorskiej giełdzie w 1929.

Miasto wróciło po kryzysie do formy- jak zawsze. Przez kolejne lata borykało się z najróżniejszymi problemami (zarówno finansowymi, jak i społeczno-politycznymi), ale za każdym razem wychodziło z opresji z dumnie podniesioną głową.


Dziś jest kulturalnym i finansowym centrum USA. Mieszka w nim ponad 10 milionów ludzi, etnicznie nieprawdopodobnie zróżnicowanych. I na tym zróżnicowaniu opiera się potęga Nowego Jorku…