Ostatnimi czasy świat nie jest zalewany, tak jak zapowiadają ekolodzy, topniejącymi lodowcami, a samochodami, które są hiperekologiczne czy megaoszczędne. Ten, kto nie ma w swojej ofercie przynajmniej koncepcyjnego pojazdu na prąd, niedługo przestanie liczyć się na rynku, bo proekologiczni aktywiści spalą fabryki i biura projektowe „nieekologicznych” koncernów. Opel, by uchronić się od przywiązujących się do ich samochodów ludzi, którzy jakiś czas temu rezydowali w okolicach Rospudy, w Genewie pokaże model Flextreme GT/E.

W dwóch słowach: Nowoczesna nowoczesność. Trzeba przyznać, że Niemiecki koncern zbudował interesujący prototyp, który podczas szwajcarskich targów będzie oblegany przez dziennikarzy i widzów. Sylwetka przypomina nieco czterodrzwiowe coupe, a gabarytowo auto jest porównywalne z Oplem Insignią. Designerzy zastosowali mnóstwo oryginalnych rozwiązań, mających na celu zoptymalizowanie współczynnika oporu aerodynamicznego. Flextreme ma tylko 1308 mm wysokości, a grill został umieszczony dość nisko, właśnie po to, by opór powietrza był jak najmniejszy. Linia dachu gładko przechodzi w tylną szybę, a słupki C zostały zaprojektowane tak, by zza nich, w po przekroczeniu prędkości 50 km/h, wysuwały się boczne spojlery, mające na celu zredukowanie turbulencji powietrza za autem. Auto posiada agresywnie i nowatorsko wyglądające reflektory oraz potężne nadkola, wypełnione kołami z ładnymi, futurystycznymi 21-calowymi felgami. Dzięki takim rozwiązaniom Opel nie wygląda nudno jak większość ekologicznych pojazdów, a charakterem bliżej mu do Tesli Roadster niż Toyoty Prius. Tylne lampy mają podobny kształt do tych zainstalowanych z przodu. Nadają one trochę dynamiki nieco zbyt obłej tylnej części auta.

Opel Flextreme to nie tylko nowoczesny wygląd. Konstruktorzy wprowadzili sporo nowinek technicznych. Zamiast klamek, zastosowano czujniki światła, które gdy tylko wyczują że ktoś położył dłoń na drzwiach, natychmiast je otworzą. Co więcej, zastosowano także zaprezentowany w Oplu Ampera system FlexDoors, dzięki czemu by ułatwić wsiadanie, tylne drzwi otwierają się „pod prąd”. Auto zbudowane jest z lekkich włókien węglowych i aluminium a szyby wykonano z poliwęglanu, dzięki czemu Flextreme jest aż o 40% lżejszy od samochodów o podobnych gabarytach, wykonanych z tradycyjnie stosowanych materiałów. Układ napędowy także zdecydowanie różni się od tego, który powszechnie pojawia się na ulicach. Opel w prototypie zainstalował dwa silniki- elektryczny o mocy 160 KM oraz benzynowy 1.4 generujący 70 koni. Akumulator, umieszczony pod tylną kanapą pozwoli autu przejechać bez emisji spalin ok. 60 kilometrów. Przy dłuższym dystansie silnik spalinowy będzie napędzał jednostkę elektryczną, dzięki czemu zasięg zostanie zwiększony o 500 km, a średnie spalanie wyniesie 1.6 litra na 100km. Potem, by kontynuować podróż będzie trzeba naładować akumulator lub zatankować benzynę. Niemcy zapowiadają że auto do pierwszej serki rozpędzi się w czasie poniżej 9 sekund, a jego prędkość maksymalna ma przekroczyć 200 km/h.

Bardzo fajnie. Jeżeli ktoś kupi to auto i dziennie przejeżdża (np. dojeżdżając do pracy i na zakupy) niewielkie dystanse, to przez większość roku w ogóle nie będzie produkował spalin, bo auto będzie ładowało się w garażu. Pamiętajmy jednak, że prąd nie powstaje z niczego, dlatego Pan Kowalski w Oplu Flextreme nie będzie zanieczyszczał swojej okolicy, ale przez niego, Pan Nowak, mieszkający 7 km od Bełchatowa będzie miał jeszcze więcej syfu w atmosferze. To dziwne, że ekolodzy żądają od firm wprowadzania aut na prąd, ale jednocześnie, polski Greenpeace protestuje przeciwko „czystej” energii jądrowej. Dlatego, póki co, nie ma różnicy, czy trujemy się tym co z komina, czy z rury wydechowej. Nie jestem przeciwnikiem ekologicznych rozwiązań, ale nie jestem też hipokrytą i uważam, że najpierw powinny powstać źródła czystej energii, a dopiero potem auta, które będą ją wykorzystywały. Gdy węgiel przestanie być głównym surowcem energetycznym w Polsce, sam chętnie kupię takiego Opla. I ot nie dlatego, że jest ekologiczny. Po prostu, Flextreme w tej formie wygląda efektownie.