Nie tylko debiutujący 16C Galibier pojawił się na genewskim stoisku Bugatti. Włosi przygotowali także dwie specjalne edycje modelu Veyron. Martwi to tych, którzy chcieliby by 16C jak najszybciej wszedł do produkcji, ponieważ jak widać, pomysły (a przede wszystkim klienci) na Veyrona jeszcze się nie skończyły.

Pierwszy z nich, to Veron Royal Dark Blue. Karoseria została wykonana z włókna węglowego, pomalowanego na niebiesko (by być precyzyjnym, niebieski ten nazwano „Royal Dark Blue”). W niebieskim kolorze są również wloty powietrza oraz grill. Dla kontrastu, boczne panele pomalowano na kolor biały, o jakże wymyślnej nazwie- Arctic White.  
Wewnątrz, skórzana kierownica i fotele w kolorze Indygo, zostały poszyte białą nitką. Ogólnie rzecz biorąc, całość wewnętrznego wykończenia jest utrzymana w dwukolorowej, niebiesko-białej tonacji.

Drugie prezentowane Bugatti to model Veyron Grand Sport Grey Carbon. Również w tym przypadku, karoseria o barwie „Grey Carbon” została wykonana z włókna węglowego. Z szarością kontrastują srebrne wloty powietrza i grill, oraz dolne listwy, które swój blask zawdzięczają nie lakierowi, a specjalnie wypolerowanemu aluminium. Wnętrze tej wersji utrzymane jest w łagodnie wyglądającej, szaro-srebrnej kolorystyce.

Oba samochody pojawią się w wersji ze składanym dachem. Jedyne zmiany w specjalnych edycjach dotyczą wyglądu aut. Pod maską zostanie umieszczony standardowy, podwójnie widlasty szesnastozaworowy silnik o pojemności 8 litrów, który generuje moc 1001 koni mechanicznych oraz moment obrotowy 1250 Nm. Do tego- 4 turbosprężarki oraz 10 chłodnic. Dzięki temu, do setki auto przyspieszy w 2.5 sekundy, a druga setka pojawi się na liczniku już po 7.6 sekundy. Prędkość maksymalna została ograniczona do 407 km/h, ponieważ niektóre elementy silnika czy zawieszenia przy wyższej prędkości mogłyby się rozpaść. W cyklu miejskim auto spali ok. 40 litrów na 100 km, a gdy ktoś będzie chciał na specjalnym torze osiągnąć prędkość 400km/h, musi liczyć się z tym, że wtedy na każde 100 km auto spali 125 litrów benzyny. Problem w tym, że w takim przypadku, pojemność zbiornika wystarcza zaledwie na 15 minut jazdy.

Cena w obu wersjach to 1.75 milona euro. Już znaleźli się pierwsi chętni na obie limitowane wersje. Nie wiadomo ile sztuk zostanie wyprodukowanych, ale by zadbać o prestiż Bugatti raczej nie zbuduje więcej niż po 5 modeli w obu wersjach