21 listopada, w sobotę otwarto nowe centrum handlowe w Krakowie. Bonarka City Center była zapowiadana jako jedno z największych centrów handlowych w tej części Europy. Nie tak dawno temu, bo w lipcu uczestniczyliśmy w plenerze fotograficznym placu budowy. Dziś to miejsce wygląda zupełnie inaczej…

270 sklepów, a wśród nich coś dla każdego. Jest hipermarket (Auchan), jest market budowlany (Leroy Merlin), są inne sklepy znanych marek. Z zewnątrz prezentuje się naprawdę okazale. Ale… to koniec ciepłych słów. Teraz krytyka, a ciśnie się na usta sama… 
Co z tego, że otwarto Bonarkę w sobotę, jeżeli jakieś 10% lokali albo jest pustych, albo jeszcze nieprzygotowanych do otwarcia? W dniu otwarcia salon komputerowy znanej marki spod znaku pewnego owocu dopiero odklejał papier z szyb. Największe kino w Krakowie na 20 sal świeci pustkami i przygotowuje się dopiero na najazd kino maniaków. Część sklepów sprawia wrażenie, że po prostu rzucono tam to, co nie zmieściło się lub zalegało w innych magazynach. Na mapach centrum, rozdawanych w dniu otwarcia, nie zaznaczono tak ważnej rzeczy jak lokalizacje toalet!

Mamy wrażenie, że zamiast przygotować wszystko i dopiąć na ostatni guzik, otwarto centrum w 90% zaawansowania. Niemniej jednak mieszkańcy południowej części Krakowa mają w końcu swoją własną galerię handlową. Ale na pewno nie jest ona największą w tej części Europy, naszym zdaniem Galeria Krakowska jest większa…