Moda to nie tylko kreacje z najnowszych kolekcji, ale cały styl życia, który zawiera w sobie między innymi savoir vivre, wiedzę o trendach, orientację w szykownych i miejscach, gdzie i jak warto się pokazać, jak mieszkać. Moda to niematerialny obiekt kultu. Wielki, zróżnicowany kraj. A każdy kraj ma swoją stolicę. 

Pierwsze skojarzenie? Paryż. Potem Londyn, Nowy Jork, Tokio… nic z tych, niestety. Oto stolicą światowych trendów okazuje się być Mediolan. 

Mediolan to miasto niepoprawnie bogatych i luksusowych. Włosi nazywają klimat Mediolanu Bella Figura, co oznacza troskę o wygląd, poczucie smaku i szacunek dla samego siebie. Co to znaczy dla innych narodów? Szaleństwo zakupów i gruby szmal.

Przy czterech ulicach (Via Montenapoleone, Via Sant’Andrea, Via della Spiga i Via Manzoni) mieści się słynny czworobok mody. Swoje butiki mają tu najwięksi potentaci modowego królestwa – Armani, Versace, Gucci, Prada, Valentino, Ungaro. Ale produkty z najwyższych półek to nie jedyny asortyment mediolańskich salonów mody. Aż roi się tam od innych sklepów, o mniej wygórowanych cenach, jednak tam niewielu liczy się z rachunkami i kosztami. Liczy się luksus i tylko to, co najlepsze.  

W Mediolanie ważne jest niezwykle, co kupiło się, u którego modowego giganta. Okulary? Tylko Armani. Futro? Naturalne, naturalnie z norek. Torba, torebka? D&G ma na to monopol. Dla Włoszek nie ma za wysokich obcasów i zbyt luksusowej biżuterii. A trendy? To już religia. Teraz wszechobecny luksus jest przeplatany z wciąż gorącym vintage i folk, oczywiście wszystko w najlepszym gatunku. Mediolanu nie omija też moda second-handów. Te pełne sa unikatów w cenach nie niższych od tych z głównych ulic zakupowych.  

W Mediolanie od lat odbywają się ważne Tygodnie Mody. To stąd pochodzi rzesza projektantów i ludzi mody, którzy na zawsze zmienili jej oblicze