Długo wyczekiwany przez fanów na całym świecie, najnowszy album brytyjskiej piosenkarki Amy Winehouse ukaże się jeszcze w tym roku, premiera zaplanowana jest na Święta Bożego Narodzenia. Jak podaje ojciec artystki Mitch Winehouse prace nad płytą trwają już w najlepsze, ma być ona utrzymana w charakterystycznym dla artystki słodko-gorzkim stylu, a teksty które sama pisze będą odnosić się do jej prywatnych przeżyć, nie znany jest jeszcze tytuł krążka. Obdarzona niezwykłym, mocnym wręcz hipnotyzującym głosem piosenkarka zasłynęła dzięki udanemu połączeniu w swoich kompozycjach różnych stylów muzycznych, takich jak rythm and bluesa, soulu, jazzu czy rock & rolla. Ostatnia płyta Winehouse zatytułowana „Back to Black” ukazała się niemal 4 lata temu i odniosła ogromny sukces pokrywając się aż sześciokrotnie platyną w Europie, a dwukrotnie w Stanach Zjednoczonych i Australii.

Kariera brytyjskiej piosenkarki mimo tak ogromnych sukcesów nie zawsze szła w parze z powodzeniem w życiu osobistym. Winehouse częściej ostatnio gości na okładkach tabloidów czy stronach plotkarskich portali internetowych, z powodu różnego rodzaju ekscesów i skandali obyczajowych w jakich bierze udział niż osiągnięć zawodowych. W związku z tym, ogłoszenie przybliżonej daty premiery można potraktować jako oznakę powrotu do formy jednej z ciekawszych artystek, jaka pojawiła się na scenie muzycznej w ostatnich latach