Ostatnio w Polsce jedna afera z udziałem gwiazd show biznesu niemalże goni kolejną. W aferę korupcyjną została wmieszana między innymi jurorka polskiej edycji programu „You Can Dance – Po Prostu Tańcz” – Weronika Marczuk-Pazura. Na całe szczęście dla producentów tego programu stało się to w okresie, gdy miał on przerwę w emisji. Przypomnijmy, że jak głoszą doniesienia, Weronika Marczuk-Pazura została oskarżona o przyjęcie łapówki od niejakiego agenta Tomka w zamian za pomoc w ustawieniu procesu prywatyzacyjnego Wydawnictwa Naukowo-Technicznego. Zatrzymania dokonano w jednej z warszawskich restauracji 23 września 2009 roku.

Wiadomo już, że Weronika Marczuk-Pazura została odsunięta z mediów. Jak powiedziała w jednym z wywiadów jej menadżerka: „Weronika nie usłyszała wprawdzie, że TVN nie chce z nią współpracować. Biorąc jednak pod uwagę zaistniałe okoliczności, dla dobra obu stron, będziemy zmuszone znacznie ograniczyć jej aktywność medialną w najbliższym okresie”. Dotyczy to także programu rozrywkowego emitowanego od kilku lat w stacji TVN – „You Can Dance – Po Prostu tańcz”. Producenci starają się jednak stanąć na wysokości zadania i już rozpoczęli poszukiwania nowej jurorki do kolejnych edycji. Na następczynie Weroniki Marczuk-Pazury typuje się kilka pań, które ostatnimi czasy na dobre rozkręciły się w show biznesie. Na wielu portalach stworzono wręcz swego rodzaju sondy, które rzekomo mają pomóc w dokonaniu tego, jakże trudnego wyboru.

A zatem podczas dotychczasowej rywalizacji o miejsce w fotelu jurora, który zasiądzie pomiędzy choreografem tańców towarzyskich i właścicielem licznych szkół tańca w Warszawie Agustinem Egurrolą, a pochodzącym z Kielc tancerzem i prezenterem telewizyjnym Michałem Pirógiem, wzięto między innymi pod uwagę Annę Muchę, Nataszę Urbańską, Edytę Herbuś, Mandarynę, a nawet Dodę. I o ile wybór Nataszy Urbańskiej, Edyty Herbuś i Mandaryny jest w pewien sposób uzasadniony ze względu na ich spory dorobek w zawodzie tancerki, o tyle nieco mniej można zrozumieć kandydaturę Dody, a także Ani Muchy. Szczególnie ta ostatnia, poza obecnym udziałem w „Tańcu z Gwiazdami”, zdaje się nie mieć większego doświadczenia w tej kwestii. Nie wykluczone, że dla producentów programu bardziej liczy się dobrze skrojone show, obycie sceniczne, a także swego rodzaju wartość merytoryczna wypowiedzi niż dotychczasowe doświadczenie taneczne. Patrząc na jury w „Tańcu z gwiazdami” czy „Mam Talent” należy przyznać, iż jest w tym jakaś logika. A zatem trzymamy kciuki, choć jednocześnie trudno jest uwierzyć w to, że program nie straci przez to na jakości.