Każdy lubi dostawać więcej, niż się spodziewa. Dlatego taka popularność przedmiotów wielofunkcyjnych jest często przez producentów wykorzystywana. Jeszcze większy sukces urządzenie osiągnie, gdy funkcje przezeń spełniane dobrze się wiążą. Kierując się tą filozofią przetestowaliśmy dla Was hybrydę nawigacji samochodowej i telefonu komórkowego. Poznajcie Nokię 6710 Navigator.

Bardziej nawigacja, czy bardziej telefon, zapytacie? Jedno i drugie jest dobrej jakości. Telefon posiada zainstalowany system Symbian w wersji S60v3. Miłym zaskoczeniem jest dobrej jakości aparat. Zapewnia rozdzielczość 5 megapikseli, posiada autofokus i lampę błyskową. Jakość zdjęć jest naprawdę niezła. Telefon wygląda estetycznie, posiada duży, czytelny ekran 2,6 cala. Oczywiście wszystkie funkcje, jakie niesie platforma S60v3 są w tym telefonie dostępne. 
Teraz główna część, jaką jest nawigacja. W komplecie dostajemy odpowiednie akcesoria do montażu sprzętu w samochodzie. Jest wygodny uchwyt, jest także ładowarka samochodowa. To duży plus – urządzenie po wyjęciu z pudełka i skonfigurowaniu jest gotowe do nawigacji. Co do samych map – tutaj muszę skrytykować Nokię. Niestety, baza adresowa nie wszędzie jest zgodna z prawdą. Przykładowo, pomylone są numery domów. Szczegółowość map i odwzorowanie dróg jest naprawdę dobra. Program obsługuje się intuicyjnie, interfejs jest czytelny. Gdyby nie to niedopatrzenie z adresami, byłoby super, tak może być co najwyżej dobrze.

Czas na oceny. Design jest na piątkę, telefon jest miły w dotyku i nie wygląda ociężale, nawet biorąc pod uwagę jego gabaryty. Technologia na 5 – jest tu modem HSPA, WiFi, dobra kamera… czego chcieć więcej. Funkcjonalność na 3 z plusem. Niestety, producent myśląc poważnie o produkcie mającym służyć do nawigacji, powinien dbać o aktualność bazy adresów… To jednak można poprawić update’em, więc czekamy!