Alexander Mcqueen był projektantem, który od zawsze lubił szokować na swoich pokazach. Nie tylko szokował swoimi nowatorskimi projektami ale przede wszystkim tym jak były one prezentowane. Najwidoczniej młodzi projektanci zdecydowali się czerpać inspiracje od swoich mistrzów. Pete Wentz na swoim pokazie zdecydował się podkreślić kolekcję w wyjątkowym i spektakularnym stylu. Na koniec pokazu wjechał na wózku do przewożenia towaru z modelem, który był zakneblowany i miał założoną maskę Haniballa Lectera. Na wszystkich osobach uczestniczących w pokazie wywołało to spore emocje. W showbiznesie połowa sukcesu to wywrzeć odpowiedni wpływ na osoby zainteresowane tematem. Pete Wentz jest na pewno projektantem, który nie lubi pozostawać szarą myszką.

A co Wy myślicie o pokazie Pete Wentz? Czy nie uważacie, że za bardzo stara się kopiować poczynania nieżyjącego już Alexandra Mcquenna? W końcu warto wyróżniać się czymś nowatorskim a nie kopiować inne osoby. Jakie jest Wasze zdanie?