Pandemonium


Miniony miesiąc stał pod znakiem mody, a dokładniej Mercedes-Benz New York Fashion Week, Fall 2012 oraz London Fashion Week. Wydarzenia te skupią na sobie uwagę mediów, celebrytów i znawców tematu z całego niemal świata, stając się soczewką, przez którą przebija światło współczesnych trendów.

Jednak bardziej niż sama moda, uwagę widzów mogą  przyciągać – jak zawsze zresztą -  zakulisowe „smaczki”, do których należą modowe wpadki, czy pojedyncze incydenty. Takim właśnie incydentem było pojawienie się na tegorocznym pokazie mody w Londynie Pandemonii.

Czym jest Pandemonia? Raczej kim? To tajemniczy performer (lub performerka), pojawiający się wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ciekawego. Wzbudza zainteresowanie, kontrowersje, podziw, swoją odwagą bulwersuje, wprowadza w stan zaciekawienia (chociażby poprzez swój nietypowy wzrost – 213cm!). Jednak – jak to zwykle w tego typu przypadkach – nic nie dzieje się bez przyczyny.

Pandemonia dzięki swoim przebraniom jest bezpłciowy i bezrasowy – neutralny, a więc nie staje się obiektem potencjalnych ataków ze strony środowisk ksenofobicznych.

Jednak tolerancja dla odmienności to nie jedyny element misji, jaką Pandemonia przeprowadza. Bo trzeba zadać sobie pytanie, czy cokolwiek o nim/niej wiemy? Nie!

Pojawiła się (Pandemonia) znikąd i posiada status celebryty tylko dlatego, że wyróżnia się z tłumu swym wyglądem. Czy nie przypomina nam to życiorysu którejś ze znanych nam gwiazd popkultury? Tak, tak - Pandemonia porównywana jest z Lady Gagą, lecz poprzez swoje działania widać zbieżność z takimi „gwiazdami” jak Jola Rutowicz, Agnieszka Frytowska czy Paris Hilton – gwiazdami, które od początku do końca są stworzone dla potrzeb mediów i publiczności.

Właśnie to chce nam udowodnić Pandemonia – aby być „znanym z tego, że jest się znanym”, nie potrzeba żadnego konkretnego talentu, czy umiejętności -  wystarczy dobry kostium, który w zależności od pory dnia, roku, rodzaju spotkania będziemy przekształcać (zwróćmy uwagę, że większość prezentowanych kostiumów Pandemonii utrzymana jest w tej samej stylistyce, różnią się jedynie kolorami) według własnych potrzeb.

Czy jest jeszcze jakiś argument przemawiający za tym, że Pandemonia nie jest niebezpieczna? Z perspektywy kobiety – tak. Pandemonia nigdy się nie zestarzeje. Kimkolwiek jest.

obraz

trendy 2012

Pandemonia

performerka

Performerka pojawia się wszędzie, gdzie coś się dzieje

 

Autor: Dorota Bednarek