W najdawniejszych pismach, źródłach wielu religii, opisywane były historie, według których właśnie tam bogowie kontaktowali się z ludźmi. Dzisiaj nie każdy z nas zdaje sobie sprawę, że góry nadal są miejscem wielu niezwykłych i niewytłumaczalnych historii. Jedna z nich nie wydarzyła się w USA czy na Dalekim Wschodzie ale w Polsce, a dokładnie w Beskidzie Małym na górze Żor. To niezwykle urokliwe miejsce oprócz atrakcji turystycznych skrywa też wiele niewyjaśnionych zjawisk, które nasuwają ogromną ilość pytań. Osoby podróżujące na trasie miedzy Szczawnicą a Nowym Targiem zapewne nie raz widziały grupy turystów, którzy przyglądali się swoim samochodom z niedowierzaniem. Bowiem po wygaszeniu silnika poruszają się one nadal, w dodatku w przeciwnym kierunku niż siła grawitacji. Dzieje się tak ze wszystkimi przedmiotami, jakie ułoży się na drodze. Ale to nie jedyna rzecz, która tworzy klimat niezwykłości wokół tego miejsca. Ale to nie jedyna rzecz, która tworzy klimat niezwykłości wokół tego miejsca. Na jednym z odcinków trasy na szczyt, znajduje się miejsce, które wiele osób wołałoby ominąć.

Według niepotwierdzonych informacji w okolicy znajduje się zbiorowa mogiła z czasów drugiej wojny światowej, w której zostali pochowani lokalni mieszkańcy, ofiary zdrady księdza. Z doświadczeń osób odwiedzających pobliskie miejsca wynika że występuje tam niezwykle silne oddziaływanie jakiejś niezidentyfikowanej energii. Niektórzy słyszą niezrozumiale rozmowy, glosy a czasem i płacz ludzi. Większość osób jednak uskarżała się na osłabienie i bole głowy. Opisywali także ogólne rozdrażnienie, i niezrozumiale podekscytowanie. Ludzie zajmujący się zagadką góry Żar twierdzą, że do końca nie można wytłumaczyć zjawisk zachodzących w tym miejscu. To jak czerwony punkt na mapie, którego nie można pominąć. Zachwyca, przyciąga i nie pozwala zapomnieć o tym że nie wszystko da się racjonalnie wytłumaczyć