Sposób numer 1.

Ile razy udało Ci się potłuc porcelanową zastawę? I ile razy wrzucałeś jej pozostałości do przepastnej czeluści śmietnika? A mogłeś tego nie robić!

Nie chodzi mi tu wcale o unikanie rozbijania, bo to jest niemożliwe (przynajmniej jak dla mnie), ale mam na myśli wyrzucanie porozbijanych elementów do śmietnika, ponieważ są lepsze rozwiązania.

Jedno z takich rozwiązań proponuje nam Bogdan Kosak. Jego "Stroik sentymentalny" jest idealnym, kreatywnym zagospodarowaniem potłuczonej, niechcianej porcelany. Nie dosyć że

coś kompletnie bezużytecznego nabiera nowej, użytkowej funkcji, to dodatkowo jest to (dosłownie i w przenośni) zlepek naszych wspomnień zaklęty w jedyną i niepowtarzalną formę, tak jak nasze wspomnienia. Bogdan Kosak komponuje Stroiki wyłącznie na indywidualne zamówienia, z porcelany własnej lub powierzonej.

Sposób nr 2.

Ile razy zabieraliście się do uporządkowania waszych ciuchów w szafie? Zapewne też tyle samo razy okazywało się że są w niej same potrzebne nam ubrania. Starte jeansy z których już dawno wyrośliście, stara, rozciągnięta i na dodatek poplamiona koszulka, która dawno powinna wylądować w kuble na śmieci. Ale trudno pozbyć się rzeczy z którymi wiążą się nasze wspomnienia, bo przecież jest to plama z wina którym oblałeś się w szale radości gdy dowiedziałeś się że zostaniesz ojcem. W tej sytuacji z pomocą przychodzi nam Droog. Proponuje nam wykonanie fotela z naszych starych, ale wciąż wartościowych dla nas ubrań. W ten sposób będziemy mogli dosłownie zanurzyć się w naszych wspomnieniach, siadając w naszym nowym mięciutkim fotelu. Będzie to nasz czaso-wstrzymywacz pozwalający nam na chwile sentymentalnego relaksu. Pamiętajcie że to co prezentuje nam Droog to tylko propozycja, więc rozwińcie swoją kreatywność! Twórzcie nowe meble, całe ich zestawy, i zawstydźcie studio Droog:)

Sposób nr 3.

Potrzebowałeś kilku plastikowych widelców, łyżek oraz noży, a kupiłeś całe duże opakowanie...tak na przyszłość. A teraz nie masz co z tym zrobić? Dlatego proponuje Ci zainspirować się Gluttony. Jest to lampa, a raczej klosz, wykonany z plastikowych sztućców które łącząc się ze sobą, tworzą kule która niczym Janusz Kamiński kreuje nowy świat za pomocą światła na ścianach naszego pokoju.

To raptem trzy sposoby na kreatywne ogarnięcie naszego domowego rozgardiaszu. Są one na tyle uniwersalne że każdy z nas może je zaadoptować na własne potrzeby, dlatego czekam na zdjęcia waszych interpretacji oraz wasze własne oryginalne pomysły