Ile jest kobiet, tyle opinii na ten temat. Jedne wciąż narzekają, że mają za małe piersi, inne zaś, że ich biust jest zbyt obszerny. Coraz częściej jednak znaczący odsetek tych pierwszych, nie mogąc pogodzić się ze swoim „mankamentem” decyduje się na powiększenie piersi. Co więcej, swego rodzaju obsesja na tym punkcie, szczególnie obecna w świecie show biznesu, sięga w obecnych czasach zenitu. W XXI wieku bowiem zarówno starzenie się jak i uleganie odwiecznym prawom grawitacji nie jest zbyt modne.

Kobiety zrobią niemalże wszystko, by przypodobać się mężczyznom. Mało tego, ich lęk jest dodatkowo potęgowany przez nieustannie rozpowszechnianą fałszywą wizję kobiecości – kobiety-seksbomby. Zgodnie z tym, o czym przekonują nas dzisiejsze media, stuprocentową kobietą można stać się bowiem dopiero wówczas, gdy bez wytchnienia podąża się za określonym ideałem piękna. Rzecz jasna jego kanony dotyczą wyłącznie aparycji zewnętrznej.

Przeciętna uroda, tak jak i przeciętny dziewczęcy biust o rozmiarze A czy B odchodzą w zapomnienie. Co więcej, powszechna teoria głosi, iż tylko kobiety z dużym biustem mogą stać się obiektem pożądania mężczyzn. A która kobieta nie chciałaby być bez przerwy adorowana i wielbiona? Wśród gwiazd w show biznesie pokaźny, jędrny biust to już wręcz wymóg, szczególnie jeżeli chce się zasłużyć na sesję w Playboyu lub CKM-ie. Ostatnim rodzimym przykładem takiego sposobu myślenia jest była żona Michała Wiśniewskiego – Marta Wiśniewska, znana też jako Mandaryna.
Zanim dopadnie nas jednak przemożne pragnienie poddania się tego rodzaju zabiegowi warto wziąć trzy głębokie oddechy i jeszcze raz dobrze to wszystko przemyśleć. I to bynajmniej nie z uwagi na kwestie moralne ani też finansowe, ale ze względów bezpieczeństwa. Coraz częściej dowiadujemy się bowiem, że sztuczny biust którejś z celebrytek eksplodował. A jeśli nawet nie eksplodował to się przynajmniej obsunął albo są na nim szpecące blizny.

Najświeższym przypadkiem psychozy dotyczącej eksplodującego biustu jest piosenkarka Amy Winehouse, która dostała ataku paniki i została przewieziona do jednej z londyńskich klinik na obserwację. Podobna historia wydarzyła się także jakiś czas temu w jednym z amerykańskich reality show. Ponadto, warto tu także przypomnieć wokalistkę Toni Braxton, której niespodziewanie podczas podróży samolotem eksplodował jeden z silikonowych implantów. Problemy ze źle skrojonymi piersiami przeżywała też swego czasu Victoria Beckham. A zatem poważnie się zastanówcie, czy warto. Czy one rzeczywiście są takie… seksowne?