O tym, o tamtym. O Kaśce, że ostatnio przytyła. O Marku, że ma problemy z teściową. O tym, że Jacek rzucił Baśkę, a Anka kupiła sobie nowy samochód. Tematy nam się nie kończą… 

Intrygujące jest to, że większość z nas plotkowanie postrzega jako zjawisko negatywne, a oddaje mu się z całą pasją. Bo skąd niby się wzięła popularność plotkarskich portali? Tak, to jest to, co tygryski lubią najbardziej - życie tzw. celebrytów, śluby, rozwody, ciąże, zdrady. Wpisując w przeglądarce ‘plotki’ w ciągu 0,06 s wyświetla nam się 6 850 000 stron! Chętnie zaglądamy na plotkarskie strony. Gemius podaje, że 1/3 polskich internautów ma zwyczaj przeglądania świeżutkich ploteczek w sieci, z czego 55% to kobiety, a 45% mężczyźni. Panowie więc depczą paniom po piętach. Na półkach w sklepach aż roi się od kolorowych czasopism, które serwują nam apetyczne skandale z życia gwiazd. Czyżby życie innych interesowało nas bardziej niż nasze własne?

Ludzie plotkują od dawien dawna. Rodowód plotki sięga starożytnej Grecji i mitu o Syzyfie, który był ulubieńcem bogów, bo był wdzięcznym plotkarzem. Potrafił rozbawić olimpijskie towarzystwo, wyjawiając sekreciki nieobecnych. Ploteczki z życia bogów na Olimpie rozpowiadał później wśród swoich poddanych, aż w końcu przesadził, bo naraził się samemu Zeusowi. Jak to się skończyło, wszyscy doskonale wiemy. Został za swoją niedyskrecję i wsadzanie nosa w nie swoje sprawy surowo ukarany. Ale czy plotkowanie wiąże się tylko z negatywnymi konsekwencjami?

Choć plotkowanie jest w złym guście, może nam wyjść na zdrowie! Z psychologicznego punktu widzenia ma sporo plusów. Okazuje się bowiem, że niewinna wymiana wieści to świetna gimnastyka dla szarych komórek. Dzięki temu nasz mózg lepiej pracuje, poprawia się umiejętność zapamiętywania i kojarzenia. Ponadto, zdaniem naukowców z Londynu, miłośnicy plotek są bardziej otwarci na świat i zainteresowani życiem społecznym, niż ci, którzy takiej potrzeby nie odczuwają. Plotkowanie z przyjacielem to też świetna forma terapii – uwalniasz się wtedy od stresu, wzmacniasz odporność. Oprócz tego osoby, które chętnie dzielą się nowinkami z innymi, są mile widziane w towarzystwie, nie dokucza im samotność. Bo między plotkującymi wytwarza się specyficzny rodzaj więzi. A co robimy, aby przełamać lody z nowopoznaną osobą? Najlepiej przecież porozmawiać o wspólnych znajomych albo o jakiejś nowince z życia gwiazd. 

Siła plotki jest ogromna. Choć mówi się, że jej żywot jest krótki, w tym czasie oj potrafi narozrabiać. Podobno w każdej plotce jest ziarenko prawdy, ale często jest to właśnie tylko owo ziarenko i nic więcej. Ktoś, kto bawił się w „głuchy telefon” wie, jaką zasłyszana wieść może przejść metamorfozę. Świetnie ten fenomen ujmuje Kayah w piosence Na językach: „prawda z ust do ust jest całkiem inna, bo nie ludzie słowa, ale słowa ludzi niosą”. Kusi nas, żeby dodać swoje trzy grosze. Gorzej, gdy ktoś puszcza w obieg nieprawdziwe, wyssane z palca treści tylko po to, by komuś zaszkodzić. Poprzez taką zjadliwą plotkę ludzie wyładowują swoje negatywne emocje. Plotka przybiera wtedy postać maski, za którą skrywamy własne problemy. Czasem więc lepiej ugryźć się w język.

Plotki bywają też czasem naprawdę śmieszne. Może Tobie udało się dowiedzieć czegoś „ciekawego” na swój temat?