Skąd się biorą podobne pogłoski? Ktoś coś słyszał, ktoś gdzieś przeczytał, wysnuł hipotezę… A takie plotki bardzo lubią się roznosić. Tymczasem my ogłaszamy: nie będzie końca świata w 2012! 
Przepowiednie Nostradamusa są uznawane za jedne z najbardziej sprawdzających się. Tymczasem wszystko zależy od tego, w jakim kontekście są analizowane i kto tej analizy i interpretacji dokonuje. Według Nostradamusa koniec świata ma nastąpić gdzieś w okolicach roku 3797. Możemy więc żyć spokojnie…

Zastanówmy się nad innymi jego przepowiedniami. Obecnie twierdzi się, że spełniła się przepowiednia dotycząca trzeciego antychrysta. Pierwszymi dwoma mieli być odpowiednio Napoleon Bonaparte (w przepowiedniach imię brzmi Pau Nay Oloron) oraz Adolf Hitler (figurujący jako Hister). Trzecim antychrystem wg niektórych jest… obecny prezydent USA, Barrack Obama! Ale dlaczego akurat on, a nie George Bush czy nawet Osama bin Laden? Podobno dlatego, że pochodzi z Chicago. A jaki jest kod pocztowy Chicago? Spójrzcie sami: 60606. Jak się skreśli zera, otrzymujemy liczbę 666, która jest uznawana za liczbę bestii bądź szatana. Poza tym, jeżeli weźmiemy 2 ostatnie litery nazwiska obecnego prezydenta i trzy pierwsze z nazwiska poprzedniego, otrzymamy słowo Mabus. I to jest ponoć imię trzeciego antychrysta. Ale tak naprawdę Nostradamus zapisał, że po śmierci Mabusa nastąpi rzeź zwierząt i ludzi. I to wszystko, co na ten temat można znaleźć… 
Podobnie jest z pamiętnymi wydarzeniami 11 września. W przepowiedniach można wyczytać o Mieście Boga i „dwóch braciach”. Po katastrofie, podczas pożaru w mieście, miała się rozpocząć trzecia wielka wojna światowa. Tymczasem… to nie są słowa Nostradamusa! Wymyślił je Neil Marshal, a zrobił to tylko po to, by pokazać, jak bardzo różnie mogą być interpretowane słowa przepowiedni przez różnych ludzi