Volkswagen, który ma swoją kurę znoszącą złote jajka- powszechnie nazywaną Polo, postanowił wykorzystać jego popularność i zanim pojawiły się pierwsze opinie o niedawno pokazanym modelu GTI, światu zaprezentowano wersje CrossPolo. Skoro na rynku pojawia się coraz więcej crossoverów, typu Mini Countryman czy Citroen DS4, to dlaczego koncern z Wolfsburga nie miałby pojawić się w tym segmencie, przerabiając nieco zawieszenie i wygląd swojego udanego auta? 

Niemiecki koncern przygotowuje się do wprowadzenia do sprzedaży swojego SUVa- Touarega, dlatego też wykorzystano zapał do pracy projektantów zawieszenia i kazano im przy okazji zaprojektować terenowe zawieszenie do mniejszego pojazdu. Ci chcąc, nie chcąc, musieli spełnić wymagania szefostwa i tak to, Polo zaatakuje nas nie tylko z ulic i toru wyścigowego, a również i z pozamiejskich bezdroży. No, może to lekka przesada, bo zmiany, jakim Polo zostało poddane, czynią z niego cwaniaka w mieście, ale jeśli chodzi o jazdę w naprawdę trudnym terenie, to CrossPolo będzie równie słabe jak Lamborghini Gallardo.

Samochód będzie dostępny z trzema Dielsami i trzema silnikami benzynowymi, a ich moce wyniosą od 70 do 105 KM. Wszystkie auta będą miały napęd na przód, a przy najmocniejszych silnikach, za dodatkowa dopłata można będzie otrzymać automatyczną siedmiobiegową skrzynię DSG z dwoma sprzęgąłmi, taką samą jak w Polo GTI. Niestety, nie pojawi się wersja z napędem na cztery koła, co skutecznie pozbawia ochoty na zabranie auta „w teren”.

CrossPolo, by sprawiało wrażenie auta terenowego otrzymało wysokie linie boczne, błotniki i ranty na zderzakach, które wykonano z plastików materiałów odpornych na zarysowania. Pod silnikiem zamontowano aluminiową osłonę, która ma nie pozwolić na bezpośrednie uderzenia skał czy kamieni w silnik. Ciekawe, czy z taką małą mocą ktoś będzie w stanie wjechać w teren, w którym do takiego uderzenia może dojść? Na dachu CrossPolo dostało relingi, pozwalające na przewóz towaru o masie do 75 kg. Zawieszenie auta zostało podniesione o 15 mm, a w standardzie auto osiądzie na kołach z 17-calowymi pięcioramiennymi felgami.

„Uterenowione” Polo zadebiutuje podczas salonu w Genewie obok Polo GTI. Nieoficjalne informacje mówią, że w tej wersji będzie o około 3 tyś euro droższe od standardowego modelu. Jeśli miałbym wybrać między tymi dwoma autami, wygrałbym GTI. O ile rozumiem, dlaczego powstają małe szybkie wozy, to nie jestem w stanie pojąć, po co nam małe miejskie SUVy, takie jak opisywany model. Bo na dobrą sprawę, są to auta które tylko z wyglądu przypominają terenówkę, a trzeba za nie niemiało zapłacić. Volkswagen czerpie z popularności Polo ile się da i tym przypadku widać, że to auto zbudowano na siłę. Może jeszcze VW Polo-pick-up na rynek amerykański?