W domach zaczęły grzać grzejniki. Częściej jest nam zimno niż cieplej. Z mroźnej temperatury wchodzimy do ciepłych pomieszczeń. Króluje tam suche powietrze. Jesienią lub zimą rzadko wietrzymy mieszkanie. Nasza skóra rąk, twarzy i reszty ciała staje się wysuszona. Włosy narażone są na wiatr, mróz, wszelakie opady. Musimy włączyć plan nawilżania! Po pierwsze włosy. Często się elektryzują, ciepłe, suche powietrze, czapki, suszarka. Możemy zacząć stosować maski regenerujące do włosów lub silniejsze odżywki. Najlepiej nakładać je na końcówki, zawinąć w ręcznik i przebywać w ciepłym miejscu. W ten sposób wzmocnimy działanie kosmetyku. Ciało od wewnątrz możemy nawilżać nie tylko wodą. Oczywiście wodę pić musimy każdą porą roku. Na rynku jest wiele suplementów diety, które pomogą nam utrzymać odpowiednie nawilżenie. Suplementy jednak stosować trzeba z umieram, najlepiej skonsultować się z farmaceutą lub kosmetyczką jakie składniki przydadzą się naszej skórze. Jeśli nawilżyliśmy już ciało od środka, czeka nas zmiana kremu do twarzy. Pamiętajcie, że nie możemy używać takiego samego kremu latem i zimą. Szczególnie wtedy kiedy mamy problemy z wrażliwą cerą. Lekki krem nawilżający, który stosowałyśmy do tej pory, powinnyśmy zamienić na ten bogatszy, tłuściejszy. Krem na zimę powinien bronić lipidową warstwę naskórka. Można wypróbować kremy nawilżające, łagodzące. Jeśli jesteśmy przy twarzy. Dobrym i wypróbowanym sposobem na kłopoty z przesuszoną skórą jest woda termalna. Spryskiwanie nią twarzy parę razy dziennie może być dla niej błogosławieństwem.

Najbardziej narażoną na wiatr i mrozy częścią ciała, którą wystawiamy w zimie – są dłonie. Bez dobrego, nawilżającego kremu do rąk nie poradzimy sobie zimą. Jeśli skóra dłoni jest bardzo przesuszona, możemy zastosować maskę na ręce, nakładamy ją np. na noc i zakładamy bawełniane rękawiczki. Inwestycja w maskę nie jest konieczna, możemy wypróbować sposób z rękawiczkami i zwykłym kremem.

O ciało najłatwiej chyba zadbać zimą. Wsmarowujemy w ciało balsam nawilżający, natłuszczający. W sklepach znajdziemy także mydło nawilżające i żel pod prysznic ze składnikami nawilżającymi. 
Kiedy przesiadujemy często w silnie ogrzewanych pomieszczeniach, kłopotem mogą być także suche spojówki, szczególnie dla tych, którzy noszą soczewki. W każdej aptece kupimy krople, które mogą nam pomóc w „suchym” problemem. Życzę powodzenia w walce z suchą skórą!