Jej kariera rozwijała się idealnie, wydawałoby się że wszystko musi iść w dobrym kierunku. Jej wizerunek zyskał także na udanym małżeństwie z reżyserem Januszem Józefowiczem.

Czy coś mogło by popsuć tą idealną karierę? Tak… i zawiniła tutaj sama Natasza. Dopuściła się kradzieży intelektualnej, czyli plagiatu. Na festiwalu w Opolu miała zaśpiewać piosenkę „Mała”… która okazała się nie być jej piosenką! Linię melodyczną nagrała piosenkarka Tijany Dapcević do piosenki "Sve je isto samo njega nema".

TVP gdy odkryło tą niemałą wpadkę natychmiast wycofała Nataszę z festiwalu opolskiego. Jedyne czym piosenki się różnią to tekst.

Taki incydent na pewno wpłynie negatywnie na dalszą karierę Urbańskiej. Jakby nie było ta utalentowana osoba dopuściła się kradzieży podpisując się pod dziełem, które nie było jej…