Jak co roku roku Brytyjscy projektanci i młode talenty modowej sceny - głównie studenci Londyńskiego Central Saint Martin, choć zdążają się tez 'wolni strzelcy' - zaprezentowali swoje
pomysły na tendencje jesień/zima 2010. Dominowały lekkie, oniryczne materiały spowijające modelki delikatna mgiełka łączone z typowo jesiennymi i jakże angielskimi mięsistymi tweedami czy ciężka skora (jak u Paul Costelloe czy Kinder Aggugini).

To oznacza jedno - dobre wieści dla mody ulicznej, w końcu możemy odkurzyć swoje ciężkie skórzane kurtki, które chyba każdy ma w swojej szafie i bez zażenowania nosić je do letnich, jedwabnych sukienek jak Anne Hathaway na czerwonym dywanie. Polskie gwiazdeczki - jak Agnieszka Szulim w Opolu tez próbują być trendy (chociaż w jej przypadku jedno jest pewne, za te sandały powinna odpokutować krocząc po rozażonych węglach. Tak samo za sukienkę z bezowego papieru pakownego. Za bezkształtna kurtke w sumie tez). Punkt dla tej Pani za staranie się. Bez dyskusyjnie w podobnej stylizacji najlepiej wygląda Reni Jusis. Nie lubisz tego co bosa reprezentuje? Nie lubisz jej muzyki? Polub jej styl! I to jak najszybciej a wiele ludzi na ulicy będzie pytało o adres stylisty!

W polskich sklepach bez trudu znajdziecie inspiracje. Ja polecam bezowa sukienkę w róże marki Vila i jakakolwiek czarna, krotka kurtkę skórzaną. Efekt murowany!