Christopher Kane, Colin Firth, Matthew Williamson to najsłynniejsi absolwenci Central Saint Martins bohaterami wystawy.

Gdyby w świecie kreacji artystycznej i mody był jakiś Hogwart – magiczna uczelnia, na którą chcą uczęszczać wszyscy, ale tylko najlepsi dostają taką szansę, to Central Saint Martins znalazłby się w ścisłej czołówce. Legendarna szkoła designu i projektowania, bez której moda na pewno nie osiągnęłaby swojego aktualnego prestiżu i rozmachu, właśnie świętuje otwarcie nowego kampusu w londyńskiej dzielnicy King Cross. Na tę okoliczność przygotowano serię wydarzeń uświetniających, wśród których znalazła się wystawa pt. „The Line of Influence: Portraits of Central Saint Martins”.
Wystawa autorstwa Janet Lance Hughes, artystki która m.in. prowadzi zajęcia na legendarnej uczelni, to seria portretów malarskich najbardziej utytułowanych absolwentów college’u. Na serii płócien prezentowanych w King Place Gallery zobaczymy m.in. Christophera Kane’a, Matthew Williamsona, Garetha Pugh’a czy Colina Firtha.

Hughes, mocno związana z uczelnią, chciała w ten klasyczny sposób oddać hołd wybitnym absolwentom i zwrócić uwagę opinii publicznej na znaczenie, jakie ta placówka edukacyjna odegrała w świecie mody i rzemiosła artystycznego. Założenia jak najbardziej słuszne, ale czy potrzebne? Nikogo nie trzeba przekonywać ani szczególnie uświadamiać, że Central Saint Martins dostarcza powietrza, które wypełnia wielki balon współczesnej sztuki. Absolwenci college’u otrzymują prestiżowe nagrody, zasiadają na najważniejszych stanowiskach w domach mody, tworzą własne luksusowe marki.
Namalowane w rozmiarze rzeczywistym podobizny są miłą próbą podkreślenia pewnych faktów, choć i bez nich uczelnia miałaby się równie dobrze. Dzieła  będą dostępne dla zwiedzających do 10 lutego, później staną się przedmiotem aukcji, na rzecz studenckiego funduszu stypendialnego oraz badań nad rakiem.

Autor: Martyna Wasilewska