Subaru narobiło sobie bigosu (o ile japończycy znają bigos), konstruując w 2007 Imprezę w wersji hatchback. Poprzednie generacje tego niezwykle popularnego auta były sedanami i dla wielu fanów marki 5-drzwiowe nadwozie było nie do przyjęcia. Tylko na kilku rynkach pojawiła się wersja WRX z „klasycznym” dla Imprezy nadwoziem.

Dlatego też Subaru Impreza WRX STI to jeden z najgłośniejszych debiutów z trwającego w Nowym Jorku salonu samochodowego. Długo wyczekiwany sedan na pewno spodoba się zagorzałym fanom marki. W porównaniu z hatchbackiem zmieniono linię przednich świateł oraz maskę, którą zdobi, charakterystyczny dla najmocniejszych Imprez, wielki wlot powietrza. Również tylna część samochodu, z olbrzymim spojlerem umieszczonym na pokrywie bagażnika spojlerem, nawiązuje stylistyką do swoich, legendarnych już, poprzedników. Sportowy charakter potęgują 4 rury wydechowe, dyfuzor oraz wielkie, 18-calowe, sportowe felgi.

Wnętrze auta wygląda skromnie i schludnie, ale tak powinno być w sportowym aucie. Ciężkie gadżety czy wysublimowane elementy wykończenia nie są potrzebne w wozie takim jak ten. W dodatku każdy zbędny kilogram osłabia osiągi auta. Mimo to, w środku udało się wcisnąć system komunikacji bluetooth, stację dokującą do iPoda, porty USB czy solidny system audio.

Silnik, jaki będzie napędzał Imprezę WRX STI to znana z hatchbacka doładowana 2.5-litrowa jednostka benzynowa typu Boxer o mocy 305 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 407 Nm. Dzięki temu, auto z napędem na cztery koła do setki przyspieszy w 4.9 sekundy, a maksymalna prędkość wyniesie ok. 260 km/h. Sportowe zawieszenie, układ kierowniczy oraz hamulce pozwolą autu na ekstremalną eksploatację w każdych warunkach.

Oto prawdziwy rywal dla Mitsubishi Lancera EVO X. Klasyczny sedan to powrót do czasów świetności Imprezy, kiedy to charakterystyczny niebiesko-złoty wóz zwyciężał na OSach największych rajdów. Prezentowany w Nowym Jorku model również był pokryty niebieskim lakierem. Prawdziwy powrót legendy nastąpi w drugiej połowie roku, kiedy to auto trafi do sprzedaży. Niestety, jeszcze nie znamy ceny kultowego sedana