Kobiety kochają buty, niezwykłe, przyciągające uwagę. Czasami seksowne, ale nie koniecznie. Niektóre panie przyznają się do butowego fetyszu. Becky z książki „Zakupocholiczka i siostra” (Sophie Kinsella) tak uwielbia buty, że stworzyła dla nich specjalną podświetlaną gablotę, półkę. Część z takich upolowanych, olśniewających butów nie nadaje się nawet do chodzenia. Ale nie na tym przecież to polega. Ważne jest posiadanie świetnych butów, a to że nie da się ich założyć… To jeszcze lepiej, nie zniszczą się. 

Projektanci chętnie odpowiadają na zapotrzebowanie na zupełnie wyjątkowe i czasami zupełnie nie praktyczne buty. Z lepszym lub gorszym skutkiem. Bo kto chciałby rano włożyć stopy do kapci, które do złudzenia przypominają zdechłe szczury albo faktyczne ludzkie stopy? Buciki w kształcie samochodzików to przegięcie nawet w przypadku obuwia dziecięcego, a co dopiero jeśli ma je nosić dorosła kobieta!

Zbyt groteskowe? Zbyt niepoważne? A więc przyjrzyjmy się tez wysokim butom, których zamiarem było bycie seksownymi. Zamiast jednego obcasa maja trzy nóżki. Inspiracją dla tych butów był barowy stołek i najwyraźniej bliżej nieokreślona ilość alkoholu, którą projektant musiał pochłonąć zanim nasunęła mu się wizja tych butów. Modelka na zdjęciu siedzi, więc nie wiadomo czy w butach faktycznie da się chodzić... Uczucie musi być bardzo dziwne. Nasze stopy nie SA raczej przyzwyczajone do tego, że każda ma trzy pojedyncze punkty podparcia. Nieostrożne stąpanie w tych butach grozi wywrotką!

Ale są niesamowite i pewnie znajda się ludzie, którzy będą chcieli je przynajmniej trzymać w szafie…