Nie chodzi nam tym razem o to, by porównać najgorsze urządzenia – nie taką cienkość mamy na myśli.
Dziś przedstawimy wam kilka urządzeń, które zasługują na miano najcieńszych w swojej kategorii. Miniaturyzacja elektroniki poszła tak daleko, że w kilku milimetrach grubości można zmieścić układy, które jeszcze kilkanaście lat temu zajęłyby o wiele więcej miejsca. Oto i one.

Na początek urządzenie, które bardzo szybko zdobyło popularność – pendrive. Najcieńszy pendrive świata ma tylko 2.1 milimetra grubości. PNY Micro Attache występuje w wersjach o pojemności 2, 4 i 8 GB.
Kolejny gadżet to odtwarzacz mp3. Ten jest tylko o 0.4 mm grubszy od poprzedniego gadżetu. Wallet mp3 można włożyć między karty płatnicze i na pierwszy rzut oka z pewnością nie zostanie rozpoznany. Wbudowany akumulator nie powala na kolana, umożliwia zaledwie 4,5 godzinną sesję słuchania muzyki.

Teraz o gadżetach nieco grubszych, ale nadal najcieńszych w swoich kategoriach. Najcieńszym smartfonem jest… Nokia E52. Ma tylko 9,9 mm grubości. Ten model jest następcą popularnej E51 z systemem Symbian OS na pokładzie.

Pójdźmy o krok dalej i zobaczmy, jaki jest najcieńszy laptop. I tutaj pewnie nasunie się na myśl pewien model… Ale nie! Jesteście w błędzie.

Nawet słynny MacBook Air został prześcignięty! 16,4 mm – tyle grubości liczy sobie nowy model Dell Adamo. 13-calowy laptop, ważący 2 kilogramy będzie teraz walczył zapewne z produktem Appla o palmę pierwszeństwa w kategorii „najcieńszy”.

Podsumowanie:
Cienkie urządzenia mają to do siebie, że zajmują mało miejsca. Czasami się jednak zdarza, że płacimy tylko i wyłącznie za rozmiary urządzenia – są przecież tańsze, wydajniejsze i lepiej wyposażone urządzenia na rynku. Ale jest coś, czego nie mają te większe modele – swego rodzaju prestiż i nietypowy design. I to właśnie pociąga tych, którzy zawsze lubią się wyróżniać