CROCSY- nikogo nie dziwi chyba, że te niekształtne, kolorowe i paradoksalnie niezwykle popularne nawet wśród gwiazd buty znalazły się na pierwszym miejscu tego rankingu. Obuwie, którego nazwa pochodzi od emblematu związanego z firmą- krokodyla budzi wiele kontrowersji pośród internatów zrzeszających się na forach i protestujących przeciw noszeniu ohydnych gumowych sandałów. Zwolennicy crocsów twierdzą natomiast, że są one bardzo wygodne i przewiewne dlatego zostały wybrane jako buty dla personelu w wielu szpitalach w USA. Jedno jest pewne wrażenia estetyczne (i nie tylko) po randce z osobą noszącą takie buty są z pewnością niezapomniane…

Czarne lakierowane baletki na szpilce- nawet jeśli ktoś polemizowałby z tym, że buty te są najbrzydsze z pewnością każdy przyzna, że są bardzo niewygodne. Piosenkarka Beyonce założyła bardzo podobne obuwie w jednym z teledysków. Jednak (jak domyślają się już pewnie niektórzy czytelnicy) nie był to klip, w którym by w nich tańczyła. Libertyni sądzą, iż buty te są „fetyszowe”, absolwentki szkoły baletowej uważają, iż (teoretycznie) można w nich chodzić, prości zjadacze chleba mówią natomiast, że baletki te są po prostu bardzo nieszykowne.

Kultowe białe kozaki- nie pomoże delikatny i miękki materiał, nie pomoże opływowy subtelny kształt, nie pomoże czarny emblemat czy ciemniejsza podeszwa buty te są symbolem kiczu i tandety. Brak gustu zarzucamy również gwiazdom, które zostały przyłapane na tym przewinieniu przeciw „prawdziwej modzie”. Aby napiętnować nie chcących podporządkować się estetyce ogółu, niepokornych „nosicieli” białych kozaków założona została nawet strona internetowa pod nazwą www.bialekozaczki.blog.pl. Internauci- obrońcy dobrego stylu zdolni są bowiem do wielkich poświęceń graniczących nawet z opuszczeniem swego miejsca przeznaczenia (pokoju z kompem w centrum), aby wytropić wszelkie przejawy tandety i bezguścia. Doceńmy wysiłki owych dyktatorów mody i nie kłóćmy się, że białe kozaki nie są najbrzydszymi butami na świecie.

Obuwie marki New Rock- szpilki ze szpiczastym noskiem klamrami oraz motywami płomieni- buty są niewygodne i bardzo brzydkie. Nadają się jedynie na bal przebierańców, do garderoby Maryli Rodowicz lub amerykańskiej pseudo-gwiazdy rocka lub metalu. Buty przerażają również swoją wygórowaną ceną, która jest niewspółmierna do produktu, jaki oferuje pozornie bardzo dobra i uzna firma New Rock. Szpilki kłują w oczy wszystkich estetów dlatego nie warto spierać się czy są one najbrzydszymi butami świata bo odpowiedź nasuwa się sama.

Buty Alexandre Herchcovich- lakierowane w dwóch kolorach, nieco futurystyczne o obcasie przypominającym klocek lego. Nic dodać, nic ująć bo co za dużo to nie zdrowo, a jeden obcas całkowicie wystarczy do szczęścia „nosicielki”. Buty Alexandre Herchcovich straszą bowiem przede wszystkim swoją niepraktycznością, brakiem funkcjonalności i dziwnymi połączeniami kolorów. Dla niejednej potencjalnej użytkowniczki perspektywa otarć i pęcherzy jest gorsza niż wszelkie walory estetyczne rozstrzygające o wyborze obuwia