W połowie XIX w. szejk Abdul Karim założył bractwo, które przyjęło tajemniczą nazwę „Tariqa Kasnazaniyyah” („sekret, jakiego nie zna nikt”). Członkowie grupy obdarzeni zaś zostali tajemniczymi mocami samouzdrawiania- nie czują oni bólu, a ich rany zadawane w czasie ceremonii goją się prawie natychmiast.

Naukowcy zainteresowani zdolnościami derwiszy postanowili zbadać w jaki sposób może dojść do samouleczenia oraz czy zdolności członków sekty mogą zostać użyte w celu uzdrawiania chorych. Ku wielkiemu zdziwieniu badaczy szejk zgodził się na przeprowadzenie tekstów, a co więcej wyraził nawet gotowość pokrycia części kosztów badań. Zaskoczeni naukowcy odkryli, iż derwisze nie potrafią uleczyć rany zadanej przypadkowo, a ich niezwykłe moce nie są zależne od charakteru- cech osobowościowych. 
Co ciekawe tajemnicze siły, które cechują członków grupy założonej przez Abdul Karima nie są jedynym przykładem nadnaturalnych zdolności człowieka. Badaczom zjawiska znany jest przypadek Holendra Jacka Schwarza, który to potrafił kontrolować rytm swego serca, jak również gasić papierosy na własnym ciele bez znaków poparzenia. Inną osobą znaną z podobnych niezwykłych umiejętności był Ukrainiec Walerij Ławrinienko. Potrafił on bowiem generować ze swego ciała energię elektryczną wystarczającą do wypalenia dziury w kartce papieru.

Po dokładnym zbadaniu fenonemu związanego z siłą uzdrawiającą derwiszy naukowcy orzekli, iż przyczyną zjawiska nie jest jedynie silna autosugestia, lecz energia niepochodząca z wnętrza ciał członków sekty ale z otoczenia. Badacze nie potrafią scharakteryzować tej energii jednak zgodnie twierdzą, że wykorzystanie jej z pewnością zapoczątkowało by nową erę w medycynie.
Jakie jest Wasze zdanie na temat fenomenu samouzdrawiania? 
Czy spotkaliście się z innymi przypadkami osób obdarzonych tą niezwykłą mocą?