W tym roku nastąpił wielki powrót ubrań w groszki. Są obecne na pokazach mody największych światowych projektantów, a także polskich ulicach. Bo kto nie odziedziczył nic w tym stylu po swojej mamie, a może nawet babci?

Krój – dowolny, długość – dowolna, kolor – dowolny i obowiązkowo groszki! Ten mały szczegół zawojował wybiegi Oskara de la Renty, Marca Jacobsa, a także m.in. w Zarze, Stradivarusie, H&M, czy Mango. Groszki są subtelnym i delikatnym wykończeniem każdego stroju, jednak mogą stać się także głównym motywem, jak np. u Oscara de la Renty. Projektant łączy je z zawadiackimi piórami oraz sukienkami długości mini, a także kreacjami do ziemi oraz prostymi krojami.

Lela Rosa stawia na detal – groszki są koloru pastelowego, często w srebrze, oraz dopełniają całości. Ten motyw opanował nie tylko ubrania, jest dostępny również na butach, torebkach czy typowych dodatkach, jak bransolety, przepaski.

Ten rok przyniósł na światowe salony dawne kroje oraz detale. Jednym z nich są niezapomniane i wciąż niezwyciężone wśród innych motywów grochy. Nosiły je nasze babcie, matki, teraz kolej na nas.

 

Autor: Milena Walczak