Sądząc po ilości filmów, nakręconych na jej temat, po liczbie książek, jaką o niej napisano, musiała był niezwykle interesująca. Na tyle, by kilkaset lat po śmierci inspirowała najrozmaitszych twórców.
Niedawno wydana książka autorstwa „mistrzyni prozy historycznej” Philipy Gregory, zatytułowana „Kochanek dziewicy” opowiada historię rudowłosej królowej z nieco odmiennej perspektywy.

Elżbieta, rzecz jasna na tle burzliwych wydarzeń dziejowych ( francuska inwazja na Szkocję, wewnętrzne niepokoje ), przedstawiona jest jako psychicznie niestabilna, porywcza i niezrównoważona.
Akcja opiera się na związku Elżbiety z żonatym Robertem Dudleyem. Jest to ponura opowieść o miłości niespełnionej, destrukcyjnej. Taka, która ujawnia wszystkie najgorsze cechy- naszą ciemną stronę.
I taka jest potężna monarchini- żądna władzy, nie licząca się z nikim, myśląca tylko o własnym zadowoleniu i dążąca do niego wszelkimi środkami.
Pasjonująca, choć momentami i przygnębiająca lektura.