Kosmos od wieków był przedmiotem ludzkiego zainteresowania. Na przestrzeni setek lat zmieniła się tylko forma zaciekawienia, z tej astronomicznej na odzieżową.

Co tu dużo mówić galaktyczny motyw jest absolutnym must have na rok 2011.
Niestety na polskim rynku podaż nie jest proporcjonalna do popytu na ten typ odzieży. Niezależnie od tego czy są to spodnie, koszule, legginsy czy zwykły t-shirt w momencie pojawienia się na sklepowych półkach rozchodzą się jak przysłowiowe ciepłe bułeczki.

Prekursorem tego trendu był szkocki projektant Christophera Kane, który w świecie mody został odosobniony z tym pomysłem. Żaden inny projektant nie odważył się wtedy podchwycić tej koncepcji. Kosmiczny motyw nie został jednak spisany na straty. Jak wiadomo dobre projekty bronią się same, tym razem jednak przy odrobinie zainteresowania ze strony australijskich i brytyjskich, mało znanych sklepów odniósł sukces. Jeszcze nie tak dawno mieliśmy okazję oglądać uproszczony w swojej formie wspomniany trend, zredukowany do samych tylko gwiazd na lejących, przezroczystych tkaninach u Dolce&Gabanna.

Motyw ten jednak budzi pewne kontrowersje i wywołuje dyskusje. Jedni są nim zachwyceni, drudzy wróżą mu bezwzględnie krótką, sezonową karierę. Pomimo tych spekulacji coraz więcej polskich marek nieśmiało idzie w ślady zagranicznych firm coraz częściej uzupełniając swój asortyment o ‘cosmic trend’, czy też projektantów jak paprocki&brzozowski, którzy włączyli do swojej kolekcji bluzy i t-shirty projektu młodej, perspektywicznej blogerki przedstawiające krzyż wypełniony kosmosem.

Jedno jest pewne, fascynujący, a zarazem zdradliwy motyw odpowiednio skomponowany zawsze będzie zwracał uwagę ludzkich spojrzeń i nikt nie przejdzie obok nich obojętnie.



Autor: Marta Turczyńska