W dzisiejszych czasach ludzie są tak zabiegani, że sięgają po wszystko, co pozwoliłoby im zaoszczędzić chociaż krótką chwilę. Jeśli jesteś mężczyzną, który zrezygnował z porannego golenia na rzecz sprawdzania poczty elektronicznej, albo kobietą, która z tego samego powodu przestała robić makijaż, musisz sięgnąć po najnowszy produkt brazylijskiej firmy iHouse. Jest to sprytny kran o analogicznej nazwie SmartFaucet i choć wygląda jakby był żywcem wzięty z filmu science fiction, może okazać się naprawdę przydatny dla osób narzekających na brak czasu. A to wszystko dzięki małemu ekranikowi, który umożliwia sprawdzenie skrzynki mailowej, temperatury na zewnątrz, skorzystanie z kalendarza i parę innych ciekawych funkcji. Wyświetlacz jest dotykowy i oczywiście wodoodporny. Ale to jeszcze nie wszystko. Kran zapamiętuje dane uprzednio wprowadzone przez jego użytkowników, dzięki czemu puszcza później strumień wody o takiej temperaturze i takim ciśnieniu, jakie konkretny domownik lubi najbardziej. No dobrze, ale skąd ta nowoczesna bateria łazienkowa wie, kto akurat się myje? Producenci dołączają do zestawu SmartFaucet drugi element, który montuje się przed wejściem do toalety. Ten 2,8-calowy czytnik rozpoznaje twarz, gdy przysuwamy się do niego na małą odległość. Najpierw jednak filmuje i zapamiętuje wygląd użytkowników. Prawie jak na statku kosmicznym!

Dodatkową atrakcję stanowią diody LED zamontowane u wylotu kranu. Dzięki nim lecąca woda jest podświetlana na różne kolory w zależności od jej temperatury. Do tego wszystkiego w tle leci przyjemna muzyczka. Żyć, nie umierać!

Taki kran na pewno doda prestiżu apartamentom, które według ich właścicieli aspirują do miana „inteligentnego wnętrza”. Zastanawia tylko jeden drobny szczegół… Czemu na niektórych zdjęciach SmartFaucet, które obiegły portale na całym świecie, koło nowoczesnej baterii łazienkowej wyraźnie widać biały proszek i zwinięty banknot? Trudno powiedzieć, czy jest to dziwna strategia promocyjna firmy iHouse („nie ważne co, ważne, żeby o nas mówili”), czy też nieczysta gra ze strony jej konkurentów. Którą wersję obstawiacie?