Ludzie są bardzo różni i mają bardzo różne potrzeby. Shannon Larratt, już jako dziecko marzyła o tym by móc modyfikować swoje ciało. Jej ulubionymi bohaterami byli dziwacy z filmu Star Trek. Będąc dzieckiem uważała, że każdy powinien wyglądać inaczej i czymś się wyróżniać.

Kiedy Shannon dowiedziała się, ze Steve Haworth importuje biżuterię do skóry, natychmiast wyruszyła w drogę by móc spełnić swoje marzenia. Kiedy Haworth skończył zabieg, Larratt miała pod skórą dwa rogi, które wyrastały z jej czoła. Nie jest to pierwszy przypadek włożenia implantów do ciała po to, by wyglądać inaczej. Oczywiście nie mówimy tutaj o sztucznych piersiach, lecz o modyfikacji ciała, które spowodują, że na pewno nie przejdziemy ulicą bez zwrócenia na siebie uwagi.

Czy moda na odmienność jest nowym trendem?! Czy to, że nie mamy na sobie nic “nowego”, wyjątkowego, charakterystycznego powoduje, że jesteśmy nudni?!