Nadeszła jesień, a wraz z nią krótkie dni, szarość i deszcz. Z racji tego, że na dworze jest niezbyt przyjemnie, większość z nas woli spędzać wieczory w domu. Ale czy w mieszkaniu też musi być ponuro? Otóż nie musi, a nawet nie powinno! Jeśli nie masz pieniędzy albo ochoty na remont lub wyszukane dodatki do wnętrz, które będą się gryzły z resztą wyposażenia, postaw na jeden ożywczy akcent. Ja wybrałam kolorowe krzesła. Ten na pozór nie rzucający się w oczy mebel może wprowadzić pozytywną energię do Twoich pomieszczeń. Na rynku są teraz setki ciekawych propozycji i na pewno każdy będzie mógł znaleźć dla siebie coś, co doskonale zgra się z estetyką jego domu, a zarazem będzie miłą odmianą od codziennej szarości. Jeśli masz artystyczne zapędy, wybierz się na targ staroci (jednym z najpopularniejszych w Polsce jest ten na Kole w Warszawie) i kup za grosze komplet kilku stołków lub krzeseł w stylu vintage. Potem wystarczy już tylko drobna przeróbka, np. przemalowanie drewnianych elementów na modny kolor lub zmiana obicia na jakieś wzorzyste, i meble gotowe. Odważniejszym z Was polecam dokładne obklejenie poszczególnych części krzesła stronami z gazet lub komiksów- efekt będzie piorunujący.

Takie oszczędne działanie stało się zresztą niedawno bardzo modne. Nie wiem, czy wpływ na to miał panujący wciąż kryzys, czy po prostu chęć posiadania czegoś unikatowego, ale znane osoby coraz częściej prezentują swoje mieszkania w gazetach i chwalą się osobistą przeróbką krzeseł upolowanych na pchlich targach. Jeśli ktoś chce wziąć z nich przykład, ale nie wie, gdzie znaleźć miejsce pełne staroci, może poszukać czegoś dla siebie na aukcjach internetowych. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę np. „krzesła vintage” i na pewno wyskoczą dziesiątki propozycji. 
Takie odświeżanie mebli może być nie tylko rozrywką, ale także pomysłem na spędzenie fajnego czasu z partnerem. Pamiętacie słynną scenę z Partickiem Swayzem i Demi Moore w filmie „Uwierz w ducha”, w której razem lepili garnek w gliny? Przeszła ona do historii jako jedna z najseksowniejszych scen światowego kina. Zabawa w garncarstwo dla wielu może być za trudna, ale malowanie nóg od krzesła we dwoje na początek powinno wystarczyć. A poczucie stworzenia czegoś fajnego razem będzie bezcenne!

Nie oszukujmy się, każdy z nas potrzebuje co jakiś czas zmian. Weź więc sprawę w swoje ręce i wyczaruj sobie supermodne krzesła w ożywczych kolorach na jesienną chandrę. Zobaczysz, że znajomi będą Cię pytać, gdzie kupiłeś takie fajne meble!