Czy pamiętacie czasy, w których rodził się Black Metal i spory o to, czy bardziej demoniczne są koncerty mieniących się nadludźmi Norwegów czy transowe imprezy techno ?

To wszystko rozgrywało się w latach 90. Jak wiadomo, ten okres wraca w wielkim stylu. Na fali popularności ostatniej dekady XX wieku firma Killstar postanowiła wskrzesić modowy trend na okultystyczne bluzy i gadżety nawiązujące do kultu szatana.

Jeżeli cenicie prowokację, a symbole satanizmu traktujecie jak humanistyczną prowokację i indywidualistyczny manifest, zainteresuje was sesja zdjęciowa, promująca mroczną kolekcję ubrań Killstar.

Dwie atrakcyjne modelki wcieliły się w role nieco infantylnych wyznawczyń upadłego anioła, które eksponują symbole 666 i obnoszą się z groźnie wyglądającym wężem, prowokując otoczenie do zwrócenia na siebie uwagi.

Motywy nawiązujące do kultury gotyckiej i metalowej lat 90. pojawią się w nowych kolekcjach w tym roku. Przewidujemy również renesans marek poruszających się w mrocznym nurcie i wzrost popularności muzyki, wywodzącej się z okresu świetności gotyku i black metalu.

Lookbook marki to seksowne, acz demoniczne jednoczęściowe kostiumy, modne topy, utrzymane w blackmetalowej konwencji bluzy czy ciemne sukienki.

Jeden z ciekawszych powrotów modowych roku. Killstar lansuje neookultyzm. Warte odnotowania. Zachęcamy do zapoznania się ze zdjęciami w galerii pod artykułem.