Cały świat mody i nie tylko był skupiony na Mediolańskim Tygodniu Mody. Szczególnie pokaz jesienno-zimowy 2010 Prady zrobił prawdziwą sensację i spowodował lawinę pytań. Nie tyle ubrania były główną atrakcją, a modelki. Po raz pierwszy od bardzo długiego okresu mogliśmy podziwiać piękne dziewczyny w „normalnych rozmiarach”. Doutzen Kroes, Miranda Kerr, Rosie Huntington-Whiteley, Alessandra Ambrosio, Bianca Balti, a także Lara Stone zaprezentowały na wybiegu prawdziwe kobiece kształty.
Mucio Prada kierowała się dwoma aspektami przy wyborze modelek. Po pierwsze Alexandra Shulman, wydawca brytyjskiej edycji magazynu Vogue rok temu napisała i wysłała list do projektantów z Europy i Stanów Zjednoczonych, oskarżając ich o lansowanie niezdrowo chudych nastolatek na wybiegach i podczas kampanii reklamowych. Finał zazwyczaj, ze jest taki, że co najmniej jedna modelka na sezon umiera z wycieńczenia.
Drugim powodem wyboru dziewczyn z pięknymi kształtami to charakter kolekcji. Prada na jesień 2010 to głównie lata 60-te. Sukienki z podkreśloną talią, specjalne stożkowate miseczki, które uwydatniały piersi wymagały pełniejszych kształtów.
Czy Mucio Prada w ten sposób wylansuje trend na normalne dziewczyny, o rozmiarze 36, a nie jak dotychczas 32? Czy modelki w końcu mogą zacząć jeść normalnie, a nie spożywać tylko kilka listków salaty dziennie?