Moda na tatuaże dla wielu oznacza nabycie niekoniecznie przemyślanego i praktycznie nieusuwalnego wzoru na ciele. Co więcej, mówi się, że jeśli ktoś ma jeden tatuaż na 50% wróci po drugi, osoba z dwoma wzorami pojawi się w salonie po trzeci aż na 80%! Tatuaże łatwo uzależniają, nowość, świeżość pozwala poczuć, że panujemy całkowicie nad swoim ciałem i decydujemy o tym, co się na nim znajduje. A potem wzór się starzeje i nudzi. Pół biedy jeśli jest w mało widocznym miejscu, gorzej, jeśli wytatuowaliśmy sobie przedramię, nadgarstek albo szyję…

Ale urok tatuażu, mimo tych niebezpieczeństw kusi. I jest modny. Projektanci znaleźli proste rozwiązanie tego problemu. Wzory tatuaży przenieśli na tkaniny. W ten sposób każdy może pozwolić sobie na nowy, rockowy look bez obaw, że na trwałe się oszpeci. Kolorowe wzory przyciągają uwagę, nadają odrobiny niegrzecznego, buntowniczego wyglądu. 

Najbardziej znanym przykładem jest dom mody Ed Hardy, modny wśród gwiazd ale i młodych (choćby duchem) ludzi na całym świecie. W rzeczach od Hardy’ego dopatrzono się już takich gwiazd jak Brad Pitt, Madonna, David Beckham, Flavor Flav, Hulk Hogan, Carmen Electra, Bobby Brown, Paris Hilton,Usher, The Game, Snoop Dog, Missy Elliot i Janet Jackson. Madonna posunęła się nawet dalej – jej projekty również zdobione są nadrukami w stylu tatuażu. Wiele sklepów zaopatruje się w projekty Hardy’ego, by przyciągnąć młodych, dynamicznych ludzi. Koszulki czy torby (nawet bardzo ostatnio modne kostiumy kąpielowe) można kupić w Polsce, na portalach aukcyjnych lub w sklepach sprzedających markową odzież (Peek & Cloppenburg)