Serial, w przeciwieństwie do tytułu, pełen porażek i dramatów. Jest to tak zwana amerykańska opera mydlana, która w Stanach Zjednoczonych emitowana jest od 1987 roku, w Polsce natomiast ukazuje się na ekranach TVP1 od 1994 roku. Co pociąga wszystkich w tym tasiemcu? Przecież pełno w nim kłamstwa, tajemnicy, obłudy, zazdrości, zawiści i przede wszystkim zdrad i romansów niemal w każdym odcinku. W dodatku każda afera rozgrywa się przez kilkanaście, jak nie więcej odcinków. Serial ten można oglądać regularnie, ale nawet jeśli ominie nas kilka odcinków to nic się z tego powodu nie stanie. Jest to serial pozbawiony innowacyjnej akcji, jest prostolinijny i przewidywalny. Może fanów przyciąga przepych prezentowany w każdym odcinku. Życie bogaczy, bo któż o tym nie marzy? W końcu wszyscy chcemy mieć pieniędzy bez liku i wydawać je na każdą, nawet najdziwniejszą zachciankę.

Największą popularnością serial cieszy się wśród starszych osób, niezależnie od płci. Co oni w nim widzą? Może wydaje im się, że tak naprawdę może toczyć się życie w Ameryce? Ale jakie emocje przeżywają kiedy Brook po raz kolejny zachodzi w ciążę, później za mąż, a za kilka dni już chce rozwodu i tak w kółko. A Ridge, który wygląda jakby przeszedł kilkanaście operacji plastycznych, by nie wyglądać starzej niż jego ojciec Eric. Takie przykłady można by mnożyć.
Jednak zastanawiające jest, w którym miejscu tkwi tajemnica popularności „Mody na sukces”? Czy kiedyś zastanawialiście się nad tym? Może warto…