Słownik mowy potocznej pisze, że „Lansować się – pokazywać się publicznie z jak najlepszej strony. Można lansować się w samochodzie albo w klubie. Celem lansu jest poznanie przyszłego partnera lub nowych znajomych”. Aby móc “ się lansować” powinniśmy znać najnowsze trendy. Najlepiej w każdej dziedzinie życia, zwłaszcza modzie. Samo słowo jednak pochodzi od francuskiego “lanser” - rzucać, a to z łacińskiego “lancea”, co oznacza dzidę, kopię. W polskim języku jest to odpowiednik lancy. Znaczy to “wprowadzać coś na rynek, w modę, upowszechniać.” Jednak świat wziął sobie zbyt serio “lans”. W dzisiejszych czasach lansowanie się głównie oznacza promowanie własnej osoby. Osoby robią “cool” rzeczy aby wyglądać na fajnych, oryginalnych, czyli się lansują.

Wiele gwiazd żyje z lansowania się. Najlepszym przykładem są telefony “iPhone”. Wiele posiadaczy tego telefonu nie patrzy na jego funkcję. Od początku zależało im, aby telefon był modny, aby móc się lansować. Każda osoba “lansująca się” powinna przechadzać się po ulicach z papierowym kubkiem z kawą lub na swoim rowerze holendrze. Nie chodzi tutaj o sport czy zdrowie, a o lansowanie się na ładnym rowerze w stylu retro w eleganckim stroju. Magda Cielecka ze swoim partnerem wybiera się na przejażdżki na holendrach ubrana i wystylizowana od stóp do głowy. Jadą na kawę na strabucks’a, którą i tak wezmą na wynos w papierowym kubku. Coraz więcej gwiazd nie może żyć bez lansowania się. Co się jednak dzieje, jeżeli gwiazdy przestaną się lansować?! Skoro lans jest promocją własnej osoby-marki, a ta marka bankrutuje czy to oznacza koniec kariery?!