Przyzwyczailiśmy się, że moda to kobieca dziedzina (mimo, że najsławniejsze domy mody tworzyli głównie mężczyźni). T dziewczyny spędzają więcej czasu na zakupach, codziennie starannie dobierają garderobę i czytają magazyny o modzie. To one mają wyglądać zjawiskowo, mężczyźni u ich boku mają stanowić dobre tło. Przynajmniej takie do tej się pory panowały stereotypy. Powoli zaczyna się to zmieniać. 

Mimo że nadal możemy spotkać na ulicy chłopaków, którzy nie mają wyczucia stylu i żadnych wzorców, jeśli chodzi o modę, coraz częściej zauważamy też takich, którzy są więcej niż dobrze ubrani, od razu da się zauważyć, że śledzą najnowsze trendy. W obiegu pojawiły się czasopisma traktujące o modzie wydawane specjalnie dla panów, np. Fashion Man. Nawet magazyny plotkarskie coraz częściej skupiają uwagę na męskich stylizacjach wieczoru, które bywają równie interesujące, jak towarzyszących im pań. 
Co decyduje o oryginalności męskiego stroju? Pozornie nie ma za bardzo w czym wybierać. Ale tylko pozornie. Tak, jak w przypadku kobiecych trendów, diabeł tkwi w szczegółach.

Po pierwsze dodatki. Szalik nonszalancko zarzucony na szyję, ciekawy zegarek, modny krawat czy kapelusz mogą zupełnie zmienić charakter ubioru. To samo się tyczy kolorystyki. Można je mieszać, inwestując szczególnie w kolorowe dodatki. Pamiętajmy jednak o pewnych zasadach. Przede wszystkim ponowie muszą zwracać uwagę na to, by starać się nie mieszać ubrań eleganckich z casualowymi. Sportowe obuwie nie wygląda dobrze w połączeniu ze spodniami w kantkę i ortalionową kurtką. Nie kierujmy się w tym przypadku stylizacją gwiazd, bo one też zaliczają wpadki.

„Modę na modę” męską promują również seriale telewizyjne. Mężczyźni są tu stylizowani równie starannie jak ich koleżanki z planu. I tutaj znowu przoduje CW ze swoim „Gossip Girl”. A w Polsce najlepiej ubraną serialową postacią jest Marek Dobrzański z „Brzyduli”. No ale w końcu prowadzi dom mody...